Zwiększenie uprawnień funkcjonariuszy Służby Więziennej, którzy mają bezpośredni kontakt z osadzonymi, a także budowę nowych pawilonów jednostek penitencjarnych i rozszerzenie systemu dozoru elektronicznego zapowiedział w poniedziałek wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.
Nadzorujący więziennictwo wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik uczestniczył w poniedziałek w Katowicach w konferencji "Stulecie Służby Więziennej. Sukcesy i nowe wyzwania."
Wójcik mówił, że od kilku lat trwa modernizacja Służby Więziennej. Kosztem 1,5 mld zł kupowane jest uzbrojenie, wyposażenie, samochody i infrastruktura. Planowane są kolejne inwestycje.
W swoim wystąpieniu wiceminister zapowiedział budowę kolejnych 20 hal, w których osadzeni będą mogli podjąć pracę.
Wójcik podkreślił, że w ostatnich latach znacząco rozszerzono system dozoru elektronicznego, umożliwiający odbywanie kary pozbawienia wolności poza zakładem karnym. "Dzisiaj w tym systemie jest ok. 5 tys. osób, a to nie jest koniec naszych możliwości" - oświadczył. Dziś dozorem elektronicznym mogą być objęte osoby skazane na maksymalnie 12 miesięcy pozbawienia wolności. Ministerstwo chce, by ta granica była przesunięta do 1,5 roku pozbawienia wolności.
Uczestniczący w konferencji dyrektor generalny Służby Więziennej gen. Jacek Kitliński ocenił, że głównym wyzwaniem na najbliższe lata jest nowy program modernizacyjny; ten obecny kończy się w przyszłym roku. "SW nigdy po 1989 r. nie miała kompleksowego programu modernizacyjnego, tak jak inne służby" - zaznaczył.
Kluczowe – jak dodał generał – jest podwyższenie standardów pracy i służby funkcjonariuszy. "Płaca musi być konkurencyjna, sami wiemy, że to jest czas pracownika, a nie pracodawcy" - wskazał dyrektor.
W Służbie Więziennej pracuje ponad 30 tys. osób. Ponad 28 tys. z nich stanowią funkcjonariusze, a resztę – pracownicy cywilni. To trzecia pod względem liczebności formacja mundurowa w Polsce. W 120 jednostkach penitencjarnych w Polsce przebywa ponad 75 tys. osadzonych skazanych na kary pozbawienia wolności i aresztowanych.(PAP)
Foto: slaskie.pl/Patryk Pyrlik/ UMWS