W poniedziałek, 27 września na konferencji prasowej w siedzibie Straży Granicznej, ministrowie Mariusz Błaszczak i Mariusz Kamiński podsumowali działania na polskiej granicy z ostatniego czasu. Poinformowali o wielu nielegalnych imigrantach, którzy próbowali przedostać się do Polski m.in. przez granicę z Białorusią.
Skutecznie zostało udaremnione 8200 prób nielegalnego przekroczenia granicy. Mamy około 1200 zatrzymanych nielegalnych imigrantów. Wielu z nich nie ma żadnych dokumentów. Wielu z nich ma fałszywe dokumenty (...) Tu nie chodzi o stygmatyzowanie kogokolwiek, tu chodzi o fakty pokazujące, kto forsuje naszą granicę - powiedział Mariusz Kamiński.
Zweryfikowane kilkaset osób, które przebywają w ośrodkach straży granicznej. Wytypowano 2/3 z nich do "głębokiej weryfikacji". Obecne informacje dotyczące 25 procent zweryfikowanych osób mają wskazywać na ich niebezpieczne powiązania oraz udział w praktykach niezgodnych z prawem np. terroryzm. Czyli co 10 osoba ma mieć powiązania z organizacjami terrorystycznymi, przemytem ludzi, przestępczością kryminalną oraz fałszowaniem dokumentów. Część z nich ma doświadczenie bojowe. Służby miały zweryfikować dowody na działalność pedofilii i zoofilii.
Według ministerstw i straży granicznej 20 procent badanych miało mieć długoletnie związku z Rosją. Jako dowody zaprezentowano zdjęcia z Moskwy, bilet na mecz w Petersburgu lub screeny z map internetowych.
Codziennie ponad 2 tysięcy żołnierzy Wojska Polskiego jest zaangażowanych w działania na granicy polsko-białoruskiej. Żołnierze Wojska Polskiego są prowokowani przez stronę białoruską. Żołnierze Wojska Polskiego są profesjonalistami i nie ulegają prowokacjom - powiedział minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Dodał, że polska armia jest w stanie zwiększyć liczbę żołnierzy przy granicy z Białorusią. Błaszczak poinformował też o wielu prowokacjach ze strony białoruskiej armii i służ. Na przykład: strzały w powietrze, udawanie rzucaniem granatem. zostawianie podejrzanych pakunków czy niszczenie ogrodzenia granicznego.
Jednak najwięcej kontrowersji po konferencji prasowej wzbudził fakt, że ministrowie przedstawili na prezentacji zdjęcia dotyczące wspomnianej zoofilii i pedofilii. Zostały ocenzurowane w odpowiednich miejscach, jednak wiadomo co na nich było. Na jednym z zaprezentowanych fotografii widać mężczyznę, który ma odbywać stosunek seksualny najprawdopodobniej z krową. Na drugim widzimy półnagiego mężczyznę stojącego przy nieletniej.
Internauci na Facebooku czy Twitterze zauważyli, że na konferencji prasowej mogło dojść do naruszenia artykułu 202 Kodeksu Karnego. W paragrafie 1 czytamy: Kto publicznie prezentuje treści pornograficzne w taki sposób, że może to narzucić ich odbiór osobie, która tego sobie nie życzy, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Paragraf 3 mówi natomiast: Kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, przechowuje lub posiada albo rozpowszechnia lub publicznie prezentuje treści pornograficzne z udziałem małoletniego albo treści pornograficzne związane z prezentowaniem przemocy lub posługiwaniem się zwierzęciem, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Warszawska młodzieżówka Razem poinformowała, że złożyła w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.
Rozpowszechnianie pornografii z udziałem zwierząt to przestępstwo, niezależnie od tego czy jest się ministrem. Dlatego złożyliśmy dzisiaj zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z art. 202 § 3 kk na konferencji prasowej MSWiA przez Mariusza Kamińskiego, Mariusza Błaszczaka i Stanisława Żaryna - informuje Razem w Warszawie.