Kamil Durczok o Polsce i aferze Dworczyka. "My jesteśmy poj**ani"

Csm IMG 20201025 201135 1 f3b088a630
Kastelik

Szymon Kastelik

16 czerwca 2021

Kamil Durczok nie udziela się w mediach tradycyjnych od dłuższego czasu. Za to jest aktywny na Twitterze, gdzie regularnie komentuje wydarzenia na polskiej scenie politycznej. Tym razem odniósł się do afery związanej z wyciekiem korespondencji z prywatnego meila Michała Dworczyka.

Jak już informowaliśmy, doszło do włamania na prywatny adres e-mail szefa kancelarii premiera - Michała Dworczyka. Minister zapewnił w specjalnym oświadczeniu, że nie znajdowały się tam poufne informacje o wadze państwowej. Tymczasem na rosyjskiej platformie Telegram regularnie publikowane są wiadomości, które mają rzekomo pochodzić z skrzynki e-mail Dworczyka - sam minister twierdzi, że część wiadomości została spreparowana. Wśród nich jest informacja o tym, że rząd miał planować użycie wojska w celu uspokojenia nastrojów społecznych podczas fali Strajku Kobiet, która przeszła przez Polskę.

Na dzisiaj zaplanowano niejawne posiedzenie Sejmu, na którym ma zostać omówiona cała sytuacja. Tymczasem Kamil Durczok postanowił skomentować tę aferę na Twitterze. Stwierdził, że w każdym normalnym kraju doszłoby do dymisji rządu. Ale nie u nas, ponieważ.... nie jesteśmy normalni.

Czy naprawdę nikt nie rozumie, że po takim wycieku korespondencji w KAŻDYM normalnym kraju rząd natychmiast podaje się do dymisji??? No, ale my nie jesteśmy normalnym krajem. My jesteśmy pojebani”

kamil durczok na twitterze, pisownia oryginalna.

Kamil Durczok planuje powrócić. Od kilku dni zapowiada na Twitterze nowy projekt "Durczokracja". Taką samą nazwę miał jego autorski program w Polsat News.

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3