Łącznie 15 osób zginęło od początku tegorocznych wakacji na drogach woj. śląskiego – podała śląska drogówka. Policjanci zaapelowali o dobre przygotowanie do podróży, stosowanie się do przepisów i rozwagę podczas jazdy.
Jak przekazali podczas czwartkowego briefingu przedstawiciele wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, ogółem od początku tegorocznych wakacji na drogach regionu zginęło troje pieszych, dwoje rowerzystów i troje motocyklistów. Śmierć poniosło też pięcioro kierujących pojazdami i dwoje pasażerów.
Ogółem na drogach regionu doszło od początku wakacji do 24 lipca do 268 wypadków, w których różne obrażenia odniosło 349 osób. Policjanci otrzymali również informacje o ponad 4,5 tys. kolizji. W tym samym czasie w ub. roku w woj. śląskim miało miejsce 345 wypadków, w których śmierć poniosły 24 osoby, a 424 zostały ranne. Odnotowano też blisko 4,9 tys. kolizji.
"W woj. śląskim w pierwszej połowie wakacji było bezpieczniej, niż w analogicznym okresie ub. roku. Jest mniej wypadków, mniej ofiar śmiertelnych, mniej rannych, jednak smuci nas fakt, że aż 16 osób zginęło na naszych drogach. Liczymy na to, że druga połowa wakacji będzie bezpieczniejsza" - powiedział na briefingu w Katowicach podkomisarz Tomasz Bratek.
"Prosimy wszystkich uczestników ruchu drogowego, aby stosowali się do przepisów, a to zapewne poskutkuje tym, że będzie bezpieczniej. Apelujemy, aby przygotować się do jazdy – aby ostatni dzień urlopu nie był już tym, w którym jesteśmy na słońcu, żeby trochę odpocząć, jeżeli mamy kilkaset kilometrów do pokonania" - dodał policjant.
"Do samochodu zabieramy wodę, jeżeli wiemy, że będzie upał. A gdy już jedziemy, należy patrzeć na to, z jaką prędkością należy się poruszać, bezpiecznie wyprzedzać, ustępować pierwszeństwa przy zmianie pasa ruchu" - zasugerował podkomisarz Bratek.
Policjanci śląskiej drogówki wystąpili na wspólnym briefingu z kierowcą rajdowym Kajetanem Kajetanowiczem uczestniczącym w kampanii "Lotos – mistrzowie w pasach". Ma ona przypominać kierowcom i pasażerom o zasadności korzystania z pasów bezpieczeństwa i fotelików ochronnych. Na piątek policja zapowiedziała ogólnopolskie działania pn. "Pasy".
"Ci, którzy nie zapinają pasów ryzykują, i to bardzo dużo ryzykują: nie tylko swoje życie, ale również innych, jeżeli nie dopilnowują pasażerów, aby te pasy zapinali. Niestety pasażerowie cały czas nie mają tej świadomości – kierowcy zapinają pasy coraz częściej, choć i tak zbyt rzadko" - ocenił Kajetanowicz.
"W rajdach samochodowych mamy bardzo mocne pasy, nawet sześciopunktowe – nie bez powodu. Jeździmy z dużymi prędkościami, jesteśmy narażeni na trochę większe ryzyko, choć głównym celem jest bezpieczeństwo" - wyjaśniał.
Podkreślił, że pasom zawdzięcza, iż uszedł z życiem z kilku poważnych wypadków. "Pasy pomagają przeżyć – i to jest podstawa. Wsiadając do samochodu, odpalając auto, powinniśmy pamiętać, że nie tylko powinniśmy być skoncentrowani podczas jazdy, ale też pamiętać właśnie o tej podstawie" - podkreślił Kajetanowicz.
Zgodnie z ogólnopolską statystyką, udostępnioną w czwartek przez śląską drogówkę, ogółem na polskich drogach od początku wakacji do 24 lipca doszło do ponad 2,9 tys. wypadków, w których zginęło ponad 270 osób, a ok. 3,5 tys. zostało rannych. Policja odnotowała w całym kraju ponad 36 tys. kolizji.(PAP)