Punktualnie o 14:30 szef Związku Górnośląskiego wraz z członkami i sympatykami czekał na premiera Mateusza Morawieckiego. Nie doczekał się. Dodatkowo, jak twierdzi Grzegorz Franki, Ślązacy z transparentem "Wolna Polska nie dla Ślązaków?" nie zostali wpuszczeni na teren siemianowickiego Parku Tradycji. "To nie piknik dla wszystkich" - skomentował Franki.
Później organizatorzy postanowili przenieść piknik do wnętrza Parku Tradycji, ale tam już nie wpuszczono nikogo, kto miał coś żółto-modrego. Zaszczytu oglądania i słuchania premiera RP dostąpili tylko ci z flagami biało-czerwonymi. My okazaliśmy się niegodni tego szczęścia. Poszliśmy do domu, bo to jedna wielka ściema była - podsumował szef Związku Górnośląskiego.