W czwartkowy wieczór w Rotterdamie odbył się drugi półfinał tegorocznej edycji Eurowizji. Wystąpił w nim Rafał Brzozowski z utworem "The Ride". Przewidywania ekspertów sprawdziły się: Polak nie awansował do sobotniego finału.
Rafał Brzozowski reprezentował Polskę w tegorocznym konkursie Eurowizji, który odbywa się w Holandii. Dzisiaj odbył się kolejny półfinał. Polak wystąpił jako szósty z utworem "The Ride". Asystowali mu tancerze. Swoją piosenkę wykonał w trochę innej aranżacji w porównaniu do oryginału.
Od samego początku eksperci nie dawali żadnych szans Brzozowskiemu. Niektórzy przewidywali nawet ostatnie miejsce Polaka w konkursie organizowanym w Holandii.
Drugi półfinał na pewno mógł wielu zaskoczyć. Już podczas pierwszego występu San Marino na scenie pojawiła się światowa gwiazda - Flo Rida. Stawka była naprawdę mocna.
W "polskim" półfinale zaprezentowało się 17 krajów. 10 z nich awansowało do sobotniego finału. Niestety w gronie szczęśliwców nie znalazł się Rafał Brzozowski.
Do finału dostali się: Albania, Serbia, Bułgaria, Mołdawia, Portugalia, Islandia, San Marino, Szwajcaria, Grecja, Finlandia.
Występ Rafała Brzozowskiego skomentował prezes TVP, Jacek Kurski, u którego Brzozowski pracuje.
Rafał, to był jeden z najlepszych występów Eurowizji 2021. Z serca Ci dziękuję. Dałeś sobie radę z niesprawiedliwym hejtem. Z podziwem obserwowałem jak wspierają Cię znajomi z branży. Takiego wzajemnego wsparcia w świecie polskiego showbiznesu dawno nie było. To dobry znak”
- napisał Jacek Kurski na twitterze
Przypomnijmy, że TVP wytypowała Rafała Brzozowskiego bez przeprowadzenia eliminacji. Pierwotnie nasz kraj w 2020 roku miała reprezentować Alicja Szemplińska, ale wówczas konkurs Eurowizji odwołano. TVP uznało, że w tym roku nie ona, ale prowadzący Jaka to melodia będzie reprezentował Polskę.
Kurski dodał, że występ Brzozowskiego obejrzało 4 miliony widzów.