W polskiej polityce nie brakuje ostrych słów. Szkoda, bo dyskusja w Sejmie lub poza nim powinna zbudowana być na solidnych i merytorycznych argumentach.
W czwartek, 9 czerwca odbyło się burzliwe posiedzenie Sejmu. Przed posłami przemawiał premier Mateusz Morawiecki. W swoim wystąpieniu nie powiedział niczego nowego. Powtórzył, że jego rząd od początku stara się walczyć z inflacją. Przypomniał o tarczy antyinflacyjnej i m.in. zmniejszonym podatku na żywności oraz paliwa. Zapowiedział, ze rząd wpłynie na ceny i dostępność węgla. Ponownie stwierdził, że inflacja to nie jest wina Polski, ale czynników zewnętrznych, w tym przede wszystkim Rosji, która przygotowała się w ten sposób do wojny.
- Wśród różnych cen nośników energii bardzo ważne jest ciepło. Nasz program obejmie spółdzielnie i tych, którzy płacą za wysokie ceny i nie działają na rynku komercyjnym. My zrobimy wszystko, aby ulżyć Polakom. (...) Co chcemy zrobić, aby złagodzić ból Polaków związany z wysokimi cenami węgla? Po pierwsze wprowadzimy program zakupu węgla i zwiększenia wydobycia w polskich kopalniach - mówił premier Mateusz Morawiecki.
Wytknął również błędy Platformy Obywatelskiej za jej rządów. Stwierdził, że Zjednoczona Prawica zrobiła to, czego nie zrobił Tusk. Obniżyła wiek emerytalny i podatek PIT.
Bronił też nowych zasad transferu pieniędzy do Polski w ramach Krajowego Planu Odbudowy. - Mamy program, który jest niezbędny i głosowanie za nim uważam za bardzo ważne. Wiem, że opozycja chciałaby jednego kamienia milowego, który dałby im gwarancję powrotu do władzy. To nie byłby kamień milowy, ale kamień młyński - nie ma na to zgody! - mówił.
Do wystąpienia premiera Morawieckiego odniosła się na Twitterze posłanka Koalicji Obywatelskiej z Częstochowy, Izabela Leszczyna. Nawała go "psychopatą". - Po dzisiejszym wystąpieniu @MorawieckiM w Sejmie wiem na pewno, że słowa psychiatry profesora dr. hab. Andrzeja Kokoszki, że #Morawiecki to psychopata, choć przerażające, są prawdziwe - napisała działaczka Platformy Obywatelskiej.
Po pierwszej fali krytyki dodała dwa screeny, które opisują "psychopatę". To jednak nadal nie uspokoiło niezadowolonych użytkowników serwisu. Niektórzy wytknęli posłance, że wykorzystuje poważny problem zdrowotny do swojej polityki. Inni zaś dopisali, że brakuje jej argumentów i musi "obrażać" premiera.
- Super psychiatra, który bez wywiadu z potencjalnym pacjentem wydaje opinię, która potem służy oponentom politycznym w wyśmiewaniu. Mam nadzieję, że opozycję stać jednak na lepszy poziom niż szydera ze zdrowia psychicznego przeciwników... - czytamy w jednym z komentarzy.
- Czy Pani jest posłem do Sejmu, czy targową przekupą. Powinna się Pani wstydzić, za to co robicie w Sejmie, powaga izby legła w gruzach - czytamy dalej