Siedem zakładów fryzjerskich otrzymało „Wezwanie do złożenia wyjaśnień”. W piśmie urząd miasta w Katowicach prosi o podanie danych fryzjera, który miałby strzyc rezerwistów w razie mobilizacji i wybuchu wojny.
Zdziwienie właścicieli musiało być ogromne. W piśmie proszą o podanie danych fryzjera, który miałby strzyc rezerwistów w razie mobilizacji i wybuchu wojny.
W tym roku nie dostałam takiego pisma, ale w 2016 tak. Zdziwienie było spore, ale obowiązek spełniłam”
mówi jedna z katowickich fryzjerek
Inny pytany fryzjer pisma jeszcze nie dostał. Być może nie jest na liście wytypowanych siedmiu zakładów. Na szczęście nic nam nie grozi. To normalna procedura na wniosek WKU. Akcja ma związek z przepisami o obronności kraju.
Wezwanie zostało rozesłane 31 maja. Przedsiębiorca ma obowiązek udzielenia odpowiedzi do 7 dni od jego otrzymania. Jeśli tego nie zrobi, grozi mu grzywna. W tym konkretnym przypadku WKU „szuka” fryzjerów. Akcja może jednak dotyczyć również innych zawodów.
Podobne wezwania w przyszłości mogą dostać kierowcy, pielęgniarki, lekarze a nawet właściciele samochodów ciężarowych i terenowych.
Wezwanie to nie pobór. Fryzjerzy mieliby świadczyć usługi. Gdyby wybuchła wojna i musieliby się stawić, dostaliby zapłatę za usługę oraz zwrot kosztów dojazdu.