Brutalne morderstwo w Raciborzu. 63-letni mężczyzna udusił swojego bratanka, a potem przez dwa dni żył obok jego ciała, jakby nic się nie stało.
Makabryczne odkrycie w jednym z mieszkań na terenie Raciborza. We wtorkowe popołudnie, tuż po godzinie 12:00, służby zostały wezwane na interwencję do nieprzytomnego mężczyzny. Niestety, na pomoc było już za późno – 42-latek nie żył. Policjanci szybko ustalili, że jego śmierć nie była przypadkowa.
Jak się okazało, w mieszkaniu przebywał z nim jego 63-letni wujek. To właśnie on – według ustaleń śledczych – miał w wyniku awantury udusić swojego bratanka. Co szokujące, po dokonaniu zbrodni mężczyzna nie uciekł z miejsca zdarzenia, ale przez kolejne dwa dni przebywał w tym samym lokalu, nie informując nikogo o tragedii. Dopiero po upływie kilkudziesięciu godzin postanowił powiadomić służby.
Policja zatrzymała podejrzanego, a prokurator postawił mu zarzut zabójstwa. Na wniosek śledczych sąd zdecydował o zastosowaniu wobec 63-latka tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Mężczyźnie grozi kara dożywotniego więzienia.