Niezwykłe odkrycie zespołu naukowców z Uniwersytetu Śląskiego. Badacze z Instytutu Biologii, Biotechnologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Śląskiego zakończyli realizację projektu badawczego pt. „System wspomagania rewitalizacji zwałowisk odpadów pogórniczych przy użyciu narzędzi geoinformatycznych". Ich odkrycie może pomóc rolnikom w walce z zmianami klimatu.
Grupą kierowała prof. UŚ dr hab. Gabriela Woźniak. Badacze przez 4 lata badali hałdy i zwały węgla w województwie śląskim. Głównym celem ich badań było "o opracowanie metody umożliwiającej podejmowanie optymalnych decyzji dotyczących rekultywacji i zagospodarowania zwałów" informuje Gazeta Uniwersytecka UŚ. Jednak podczas analizy próbek odkryto, że w zwały są bogate w bioróżnorodność. Dlatego do zespołu dołączył doktor z Uniwersytetu Turyńskiego Franco Magurno.
Włoch zajmuje się mikoryzą, czyli współżyciu korzeni roślin z grzybami. Według niego niektóre gatunki pomagają roślinom w zdobywaniu niezbędnych składników do przetrwania, m.in soli mineralnych oraz wody. Za to grzyby otrzymują pokarm, który jest produktem fotosyntezy,
CZYTAJ TAKŻE Całe województwo w smogu
Dr Franco Magurno odkrył, że w próbkach z hałdy w Makoszowach występuje nowy grzyb arbuskularny - Rhizoglomus silesianum. To właśnie na zwale w tej dzielnicy Zabrza panują warunki zbliżone do suszy. "Nasz grzyb" pomaga tamtejszym roślinom w zdobyciu wszelkich potrzebnych składników z gleby. Jak pisze Gazeta Uniwersytecka UŚ - Istnieje szansa (rozmowy są w fazie negocjacji), że na drugiej półkuli zastąpi on nawozy sztuczne i pestycydy. „Produkcja” od zaszczepienia siewek roślin grzybem do jego namnożenia trwa ok. 3 miesięcy. W glebie rozmnaża się już sam.