Pan Wiesław Kaczor w 2012 roku stracił nogę. Od tego czasu porusza się na wózku inwalidzkim. Gdyby nie jego wnuk, to z pewnością spędziłby resztę swojego życia zamknięty w czterech ścianach.
Wiesław Kaczor ma 84 lata. Od 2012 roku musi poruszać się na wózku inwalidzkim. Wszystko przez amputację nogi, która była wynikiem powikłań zdrowotnych. Dla wielu osób w jego wieku jest to jednoznaczny wyrok: spędzenie reszty życia w czterech ścianach jako więzień własnego domu. Na szczęście pan Wiesław ma zdeterminowanego wnuka, który chciał mu pomóc.
W ubiegłym roku wyszliśmy na spacer pod blokiem. Stwierdziłem, że jak już spacerujemy z tym wózkiem, to możemy zacząć biegać. Reakcję dziadka pamiętam do dzisiaj. Chwycił się za głowę i powiedział: coś ty wymyślił?”
Marek Wendreński - wnuk pana wiesława
Pan Marek rozpoczął wspólne treningi ze swoim dziadkiem. Uznał, że z okazji jego urodzin stworzy inicjatywę Grandpagang, aby pokazać innym seniorom i im wnukom, że mogą wspólnie uprawiać sport.
Porwaliśmy się z motyką na Słońce. Z okazji urodzin dziadka uznaliśmy, że wystartujemy w półmaratonie. Na początku chodziliśmy na dłuższe spacery, a potem dokładaliśmy dystanse - wspomina pan Marek.
W ten sposób w ubiegłym roku nietuzinkowy duet zaprezentował się podczas Silesia Marathon. Przebiegli wspólnie dystans półmaratonu (ok. 21,1 km). Jednak należy zaznaczyć, że zrobili to bez specjalistycznego sprzętu. Pan Wiesław siedział w klasycznym wózku inwalidzkim, który nie jest przystosowany do takich wyzwań. Dlatego to zadanie było wyjątkowo trudne.
Podczas biegu podnosiłem delikatnie wózek, aby odciąż kółka. Paradoksalnie pchając w górę było łatwiej niż zbiegając w dół - opisuje pan Marek.
W tym roku wnuk i dziadek postanowili rozszerzyć swój projekt. Podczas październikowego Silesia Marathon chcą przebiec dystans całego maratonu. Do ich grupy biegowej zgłosiło się już wiele osób. Otrzymali również wsparcie od licznych firm. Jednak najważniejszym celem było uzbieranie pieniędzy na specjalistyczny wózek. Kilka miesięcy temu wystartowała zbiórka internetowa, a już w lipcu zebrano wymaganą kwotę. Parę dni temu odbyła się oficjalna premiera wózka wykonana metodą druku 3D w jednej z mikołowskich firm.

Jak wspominają, ich inicjatywa ma pokazać, że osoby starsze nie muszą przebywać tylko w domu. Zarówno pan Wiesław, jak i pan Marek od zawsze kochali sport i postanowili dzięki wspólnemu bieganiu namówić innych do podjęcia podobnych starań - Apeluję do innych wnuków: przewietrzcie swoich dziadków! Naprawdę tego potrzebujemy. Każda chwila na świeżym powietrzu, każda chwila z wami, to są piękne momenty i warte zachodu - mówi Wiesław Kaczor.
Pierwszy test nowego sprzętu odbył się 1 września podczas Tyskiego Półmaratonu. Kolejny występ Grandpagang już w Silesia Marathon. Zachęcamy do kibicowania!