Graffiti, które powstało podczas niedawnego marszu pod nazwą "Katowice miastem nacjonalizmu" właśnie przeszło do historii. Wraz ze swoimi współpracownikami i przyjaciółmi zmazać je postanowił Poseł do Parlamentu Europejskiego ze Śląska, Łukasz Kohut.
Graffiti, które powstało na elewacji budynków jednej ze spółdzielni mieszkaniowych w Katowicach od samego początku wzbudzało spore emocje. Malunki pojawiły się w trakcie przemarszu przez Katowice, podczas wydarzenia "Katowice Miastem Nacjonalizmu", przeciwko któremu eurodeputowany stanowczo protestował.
Nie jest to pierwsza sytuacja, w której Europoseł ze Śląska angażuje się w tego typu akcje. Kohut, ostatnim razem usuwał wraz z przyjaciółmi faszystowskie swastyki i krzyże celtyckie z murów na budynkach we Wodzisławiu Śląskim.
Nie ma zgody na życzenie śmierci komukolwiek, bez względu na polityczne poglądy - podkreśla Łukasz Kohut.