Nie da się uciec przed sprawiedliwością. Można ją jedynie odwlec w czasie. Udowodnili to zawierciańscy kryminalni, którzy w miniony piątek doprowadzili do zatrzymania 43-letniego mężczyzny poszukiwanego od ponad dekady. Po latach życia w ukryciu, sprawiedliwość w końcu go dopadła — już trafił za kraty.
Przez 11 długich lat skutecznie unikał wymiaru sprawiedliwości. Mimo że za jego zatrzymanie wystawiono kilka listów gończych, 43-latek wciąż pozostawał nieuchwytny. Na koncie miał m.in. kradzieże z włamaniem, oszustwa, unikanie powrotu do zakładu karnego, a także żądania korzyści majątkowych w zamian za zwrot bezprawnie przywłaszczonych przedmiotów.
Wiedział, że czeka go długa odsiadka — 10 lat i 8 miesięcy pozbawienia wolności. Dlatego robił wszystko, by pozostać poza zasięgiem organów ścigania. Jednak misterna gra w chowanego dobiegła końca.
W piątek, po długotrwałych i skrupulatnych działaniach operacyjnych, funkcjonariusze z Zawiercia wytropili go na terenie Katowic. Tam też doszło do zatrzymania. 43-latek nie stawiał oporu — wiedział, że to koniec.
To kolejny przykład na to, że wymiar sprawiedliwości, choć czasem działa w cieniu, nie zapomina. Policjanci z determinacją i konsekwencją realizują swoje zadania, udowadniając, że wcześniej czy później każdy odpowie za swoje czyny.