Jerzy Gorzelik, od 16 lat pełniący funkcję przewodniczącego Ruchu Autonomii Śląska, został w sobotę ponownie wybrany szefem tego stowarzyszenia, które do jesieni ub. roku współrządziło woj. śląskim. Za dwa lata nadzwyczajny kongres RAŚ ma ocenić, czy Gorzelik wywiązał się z powierzonych mu zadań.
Nowe władze stowarzyszenia na czteroletnią kadencję wybrał obradujący w sobotę w Rudzie Śląskiej IX zwyczajny kongres tej organizacji. Gorzelik był jedynym kandydatem na przewodniczącego. Poparło go 53 delegatów, 3 było przeciw.
W latach 2010-2018 Ruch Autonomii Śląska miał swoich przedstawicieli w regionalnym sejmiku i wraz z Platformą Obywatelską, PSL i SLD współtworzył zarząd województwa. W ubiegłorocznych wyborach regionaliści nie startowali jednak pod szyldem RAŚ, ale Śląskiej Partii Regionalnej, która przegrała wybory. W sejmiku nie znaleźli się też przedstawiciele konkurencyjnego komitetu Ślonzoki Razem.
Podczas sobotniego kongresu Gorzelik odniósł się do wyborczej przegranej i przyznał, że stowarzyszenie wymaga reorganizacji. "Projekt Śląskiej Partii Regionalnej, w którego powstanie zaangażowało się nasze stowarzyszenie poniósł porażkę, co w konsekwencji osłabiło cały śląski ruch regionalny. Wyjście z impasu jest możliwe przy aktywnej roli autonomistów" - ocenił szef RAŚ.
Jak mówił, "termin odzyskania autonomii oddalił się, ale cel pozostaje aktualny". Przewodniczący przyznał, że jest współodpowiedzialny za obecny stan organizacyjny i finansowy stowarzyszenia.
Jerzy Gorzelik ma 47 lat. Z wykształcenia jest historykiem sztuki, nauczycielem akademickim, autorem wielu publikacji. W latach 2010-2013 był członkiem zarządu woj. śląskiego.
Ustępujące władze Ruchu otrzymały absolutorium z wykonania obowiązków w minionej czteroletniej kadencji. Podczas sobotniego kongresu wybrano także członków zarządu, radę naczelną, komisję rewizyjną i sąd koleżeński RAŚ. Wiceprzewodniczącymi stowarzyszenia wybrano Waldemara Murka i Janusza Witę, funkcję sekretarza objął Jacek Tomaszewski, a skarbnika Roman Pająk. Do zarządu RAŚ weszli także Roman Kubica, Marek Gołosz, Krzysztof Szulc i Marek Nowara.
Gościem zjazdu był ustępujący europoseł Marek Plura, który w tegorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego, startując - z poparciem Ruchu Autonomii Śląska - z listy Koalicji Europejskiej, nie uzyskał mandatu. Plura podziękował za okazane mu zaufanie i zobowiązał się do dalszej pracy na rzecz Śląska i Ślązaków w kontekście zbliżających się wyborów do Sejmu.
Ruch Autonomii Śląska powstał na początku lat 90. XX wieku. Dąży do "odzyskania autonomii w zachodnioeuropejskiej formie" oraz "budowy w Rzeczpospolitej autonomicznych województw, które będą dostarczać obywatelom usługi publiczne skuteczniej i taniej niż dzisiejsza władza centralna".
Działania śląskich regionalistów nawiązują do autonomii, jaką woj. śląskie miało w okresie II Rzeczypospolitej. Nadano ją regionowi 15 lipca 1920 r. w obliczu zbliżającego się plebiscytu, który miał zdecydować o przynależności państwowej Śląska. Autonomia została ustanowiona na mocy ustawy konstytucyjnej pod nazwą Statut Organiczny Województwa Śląskiego. Była to pierwsza w II Rzeczypospolitej ustawa konstytucyjna - uchwalona jeszcze przed konstytucją dla całej Polski.
Statut Organiczny nadawał województwu szeroką autonomię w wielu dziedzinach życia. Na jego mocy m.in. powołano Sejm Śląski, uchwalający własny budżet, który zasilał Skarb Śląski. Tekst Statutu Organicznego zawierał 45 artykułów. Podczas prac nad nimi dążono do zachowania równowagi między samorządnością regionu a zwierzchnictwem władzy państwowej.
Autonomiczne województwo śląskie faktycznie przestało działać we wrześniu 1939 r., wraz z okupacją i przyłączeniem do III Rzeszy, a formalnie - 6 maja 1945 r., kiedy komunistyczna Krajowa Rada Narodowa zniosła autonomię. Na mocy jej decyzji mienie Skarbu Śląskiego przejął Skarb Państwa. (PAP)