Święta Bożego Narodzenia bez cierpienia zwierząt są możliwe, o czym przypomina w swoim apelu na facebookowym profilu Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia.
Z apelem by zwrócić uwagę na to, w jakich warunkach przetrzymywane są ryby zwróciła się za pośrednictwem facebooka Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia.
Co roku do sprzedaży trafia około 10 mln żywych karpi – mowa nie o sztukach, nie tonach, mowa o zwierzętach, nie przedmiotach. Tymczasem karpie często przechowywane są jak towar, pakowane jak towar (do jednorazówki bez wody), wkładane do koszyka jak towar, z którym dalej jeździ się po sklepie. Obok cukru, mąki, ziemniaków czy coli
czytamy na facebooku gzm.
Dziś nie potrzebujemy już dowodów naukowych, żeby wiedzieć, że ryby podobnie jak inne zwierzęta mogą odczuwać cierpienie. Dlatego pamiętajmy, że ryby jako zwierzęta kręgowe wprost chroni ustawa, która mówi, że "znęcaniem się jest również transport żywych ryb lub ich przetrzymywanie w celu sprzedaży bez dostatecznej ilości wody ". Karpie, tak jak wszystkie inne zwierzęta zasługują na szacunek, opiekę i ochronę
apeluje metropolia.
Sprzedaż żywych karpi, przetrzymywanie ich w złych warunkach i narażanie na cierpienie jest niezgodne z ustawą z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt. Narusza ją już samo utrzymywanie karpia w nienaturalnej pozycji ciała i w nadmiernej ciasnocie.