Gliwice. Zdemolowali samochód pielęgniarki ze strachu przed koronawirusem!

Bless you evaluation health nurse 460562
Jakub Kuzdzal foto autorzy

Jakub Kużdżał

28 kwietnia 2020

Dziś moja mama, pielęgniarka gliwickiego szpitala, została ofiarą wandalizmu. A może i też nudy sąsiadów (?) po 1.5 miesiącu przymusowego siedzenia w domu. Wychodząc jak co dzień o 6-stej rano do pracy, znalazła swój samochód z przebitymi oponami. Cały obsmarowany farbą ze sprayu - napisała Pani Aleksandra na swoim profilu Facebookowym

To kolejny przejaw ataku i agresji wobec tych, którzy każdego dnia dbają o nasze zdrowie i bezpieczeństwo. Tym razem swoją frustrację oraz niechęć ze strony obywateli musiała na własnej skórze odczuć Pani Bogusława - pielęgniarka z Gliwic. Tym razem ucierpiał samochód. Skończyło się na przebitych oponach oraz pomalowanych na różowo drzwiach.  

Ofiarami padają nie tylko lekarze czy pielęgniarki ale także sami chorzy. Kilka tygodni temu pisaliśmy o chorej która po powrocie z przymusowej kwarantanny znalazła na swoich drzwiach napis "ZARAZA". Najgłośniejszym był oczywiście przypadek lekarza z Kielc, który z powodu ogromnej ilości hejtu popełnił samobójstwo.

Nie pozwólmy, by Ci, którzy robią teraz najwięcej, abyśmy mogli powrócić do „normalności” - zamiast wdzięczności - czuli się piętnowani. Walczmy z hejtem i atakami poprzez jeszcze wdzięczność wobec tych, którzy wychodzą codziennie o 6stej rano, nie wiedząc, co ich czeka, kiedy my wygodnie siedzimy sobie w domach pracując zdalnie i narzekając na brak nowości na Netflixie i zamknięte hotele i granice na majówkę - podkreśla i apeluje Pani Aleksandra

Fala hejtu niestety przybiera na sile. Brak zrozumienia wywołany strachem przed zachorowaniem jest co raz częściej powodem do nienaturalnych zachowań ludzi, którzy najprawdopodobniej nie zdają sobie sprawy z tego jak dużo krzywdy mogą wyrządzić samym słowem.  

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3