Projektanta przebudowy najbardziej reprezentacyjnej gliwickiej ul. Zwycięstwa wybrał w przetargu miejscowy magistrat. Miasto zakłada, że ulica nie zostanie wyłączona z ruchu. Projekt ma postać w 12 miesięcy. Budowa? Kolejne kilkanaście miesięcy.
Przebudowa ul. Zwycięstwa w kolejną wizytówkę miasta planowana jest od kilku lat. Dokumentację projektową nowej ul. Zwycięstwa ma wykonać w ciągu roku od zawarcia umowy warszawska spółka Polska Inżynieria. Był to jedyny oferent w postępowaniu, którego budżet określono na 250 tys. zł brutto. Jego oferta została wybrana, mimo że zaproponował cenę blisko 363 tys. zł.
Wielowariantową koncepcję przebudowy kluczowego odcinka ul. Zwycięstwa przygotowało biuro Projarch Damian Kałdonek, które wcześniej m.in. zaprojektowała pierwszy w Gliwicach i Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii woonerf (czyli podwórzec będący jednocześnie ulicą, deptakiem i miejscem spotkań) na ok. 250-metrowej ul. Siemińskiego.
Jak wynika z wcześniejszego opisu gliwickiego urzędu miasta, istniejąca koncepcja obejmuje odcinek od skrzyżowania z ul. Dubois do skrzyżowania z placem Inwalidów Wojennych. Główne zaproponowane w niej zmiany wobec stanu istniejącego to zwężenie jezdni i budowa dodatkowego pasa, „którym poruszałby się pojazd alternatywny dla obecnie funkcjonującego autobusu”. Miałby on kursować wahadłowo na odcinku między placem Inwalidów Wojennych a dworcem kolejowym, zamykającym ul. Zwycięstwa.
Nie ma możliwości wyłączenia ul. Zwycięstwa z ruchu kołowego. Założono wprowadzenie na niej (oraz na odcinkach przylegających ulic) strefy ograniczonej prędkości do 30 km/h. W związku z tym nie zaplanowano osobnej ścieżki dla rowerów – rowerzyści mają poruszać się jezdnią z uspokojonym ruchem.
Nie przewidziano też ogólnodostępnych miejsc parkingowych, będzie jedynie ograniczony postój dla zaopatrzenia. Będą też dwa przystanki autobusowe.(PAP)
Foto: UM Gliwice/M.Baranowski