Płonie blisko 16 pojemników wielkości naczep tirów. W przynajmniej czterech są substancjami chemiczne. Walka z żywiołem jest dramatyczna.
AKTUALIZACJA:
Pożar w starej cukrowni nie oddaje dramaturgii sytuacji na miejscu. W Chybiu cukrowni już dawno nie ma. Składowano tam niebezpieczne chemikalia. Po wybuchu pożaru, nad regionem unosi się toksyczna chmura.
Dramatyczna sytuacja na miejscu pożaru. Ognia nie udało się jeszcze opanować. Z żywiołem walczy 45 wozów strażackich. W czasie akcji jeden z ratowników źle się poczuł. W starej cukrowni panuje bardzo wysoka temperatura. Nad miastem unosi się toksyczny dym. Centrum Zarządzania kryzysowego apeluje do mieszkańców Chybia, Strumienia i Czechowic-Dziedzic, żeby pozostali w domach i nie otwierali okien! W Chybiu wojewoda zwołał posiedzenie sztabu kryzysowego.
Ze względu na działania straży, wyłączono z ruchu dwie główne ulice. Nie przejedziesz ul. Cieszyńską i Bielską.
Zdaniem bielskiego posła Mirosława Suchonia doszło do celowego podpalenia. W kwietniu ustalono, że w jednej z hal magazynowych dawnej cukrowni zostało zdeponowanych ok. 350 pojemników z ciekłymi odpadami niebezpiecznymi.
- Właściciel miał czas do jutra na usunięcie składowiska. Nie wykonał postanowienia. Teraz wszystko płonie. Przypadek? Nie sądzę! Wyglada na to, że ktoś świadomie truje ludzi. Chmura toksycznego dymu zmierza w stronę Bielska-Białej. Ja uważam, że należy się dożywocie za coś takiego - grzmi poseł Suchoń na facebooku.

WCZEŚNIEJ PISALIŚMY:
W potężnej akcji gaśniczej bierze udział ponad 20 zastępów strażaków. Ogień został zauważony przed godz. 17:00 w trzykondygnacyjnym budynku o wymiarach 50m na 20 m. Z jego wnętrza wydobywa się gęsty dym.
Strażacy walczą, by ogień się nie rozprzestrzenił na sąsiednie pomieszczenia. To w nich składowanych jest ok. 300 zbiorników z niebezpiecznymi chemikaliami. Jak zapewnia rzecznik straży pożarnej w Cieszynie Michał Pokrzywa, na razie nie są one bezpośrednio zagrożone.
- W dawnej cukrowni siedzibę ma wiele firm, ale nikogo o tej porze już nie było na miejscu. Nikt nie został poszkodowany. W akcji uczestniczy już ponad 20 zastępów strażaków, także spoza powiatu cieszyńskiego – powiedział Pokrzywa.
(SILESIA24/PAP)