GDDKiA podpisała umowy na oznakowanie i ogrodzenie A1 wokół Częstochowy. Jeśli komuś się wydaje, że to nieistotna część budowy drogi - jest w błędzie. Bez tego A1 wokół Częstochowy nie zostałaby dopuszczona do użytkowania.
Umowy na wykonanie oznakowania oraz ogrodzenia autostradowej obwodnicy Częstochowy w ciągu autostrady A1 podpisała GDDKiA. Jej przedstawiciele mówią o możliwości opóźnienia otwarcia trasy wobec terminu założonego na koniec br.
Chodzi o zakończenie dwóch z trzech cząstkowych postępowań na roboty mające zapewnić przejezdność obwodnicy. Wszystkie dotyczą prac niezbędnych do uzyskania pozwolenia na użytkowanie, których nie obejmuje zakres trwających obecnie tzw. robót zabezpieczających.
O obniżce cen na autostradzie A4 czytaj tu
Jak poinformował rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Jan Krynicki, w postępowaniu na oznakowanie umowę podpisano już ze spółką GZD z Jonkowa (za 22,8 mln zł brutto), a w przetargu na wykonanie ogrodzenia – ze spółką Gramar z Lublińca (za 11,4 mln zł brutto).
W postępowaniu na bariery wybrano przed dwoma tygodniami ofertę krakowskiej firmy Prowerk (za 14,5 mln zł brutto). W piątek Krynicki podał jednak, że 29 października br. wpłynęło odwołanie od wyboru tego wykonawcy. Krynicki zastrzegł, że na termin, w którym autostrada będzie mogła zostać oddana do ruchu, wpłynie m.in. decyzja KIO.
Drożność A1 wokół Częstochowy jest kluczowa dla przekierowania tam ruchu z miejskiego odcinka DK1, którą obecnie odbywa się główny ruch tranzytowy w osi północ-południe. W przyszłym roku rozpocznie się jego remont, zamówiony już przez częstochowski samorząd. (PAP)
Foto: GDDKiA