Cztery miesiące temu doszło do starć z policją. Od tamtej pory rybnicki klub Face 2 Face był zamknięty. Jednak dzisiaj powraca do normalnej działalności.
Face 2 Face otworzył się 22 stycznia. Od razu interweniowała policja, która kazała przerwać imprezę i spisała 139 osób. Tydzień później policja ponownie interweniowała. Policja zablokowała całą ulicę. Tym razem doszło do starć. Wielu protestujących wyzywało mundurowych, często padały okrzyki „Je**ć PiS”. Niektórzy robili sobie zdjęcia na tle kordonu policji. Doszło też do rękoczynów względem mundurowych. W takich przypadkach policjanci używali gazu pieprzowego lub powalali grupą imprezujących na ziemię, a następnie zaciągali za mur tarcz. Z drugiej strony protestujący zarzucają policji prowokacje tym pokazem siły, które podgrzały i tak napiętą już atmosferę.
Tydzień później Face 2 Face ponownie chciał przyjąć gości. Policja ponownie zablokowała całą ulicę. Do środka weszła tylko niewielka grupa, która została spisana. Zatrzymano wówczas właściciela klubu.
Pod koniec maja właściciele klubu poinformowali, że Sąd Rejonowy w Gliwicach zniósł zakaz prowadzenia działalności oraz dozór policyjny. - To jest wielki dzień dla wszystkich walczących z bezprawiem bo jesteśmy dowodem na to że można - czytamy na stronie facebookowej klubu.
Dzisiaj Face 2 Face organizuje pierwszą od czterech miesięcy imprezę.
Otwieramy w takiej samej formie jak na początku roku. Tu nic się nie zmienia - czytamy w opisie wydarzenia. Klub informuje ponadto, aby każdy z gości miał maseczkę oraz dowód tożsamości.