Zatrzaśnięty na dachu, nie mogąc sobie poradzić z zimnem i drzwiami europoseł PiS Grzegorz Tobiszowski usiłował je staranować jednym kopnięciem. Niczym Bruce Lee. Niestety nie udało się. O sprawie informuje m.in. TVN 24. Można też zobaczyć filmik z części zajścia.
Warto podkreślić sprawność posła, który nie radząc sobie z drzwiami postanowił przejść przez barierki balkonu. By już przez kotłownię dostać się ponownie do budynku europarlamentu. Podobno poseł Tobiszowski zapomniał telefonu.
Ostatecznie sprawa zakończyła się happy endem.
Czytaj także: Tobiszowski w Brukseli, kto zajmie się górnictwem?
Film z zajścia umieścił były poseł Nowoczesnej - Michał Stasiński.
Foto: Grzegorz Tobiszowski FB