Emilewicz o słowach J. Kaczyńskiego do opozycji w Sejmie: nie słyszałam ich dokładnie

Mid 20604459

Redakcja

5 czerwca 2020

Jest akcja, jest reakcja; pokrzykiwania w Sejmie to ostatnio powszechna praktyka - podkreśliła wicepremier, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz odnosząc się do czwartkowych wydarzeń w Sejmie. Jednocześnie dodała, że nie słyszała co dokładnie powiedział wówczas do opozycji prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Podczas czwartkowej debaty nad wnioskiem o wotum nieufności wobec ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, w pewnym momencie szef PO Borys Budka zwrócił się do ministrów i polityków PiS, w tym prezesa Jarosława Kaczyńskiego, którzy rozmawiali przy ławach rządowych, aby usiedli. "To nie jest pana folwark panie prezesie" - mówił Budka do Kaczyńskiego. Wicepremier Piotr Gliński odparł, że wotum nieufności, to "hucpa i skandal". Prowadzący obrady wicemarszałek Ryszard Terlecki zwracał uwagę Budce.

Nowacka powiedziała, że "ma wrażenie, iż pan poseł Kaczyński nazwał nas hołotą". Budka napisał na Twitterze, że w czasie wystąpienia posłanki Nowackiej "Kaczyński nazywa posłów opozycji chamską hołotą". "Prawdziwa twarz PiS. Buta i arogancja" - napisał szef PO.

O to, jakie słowa do opozycji powiedział prezes Jarosław Kaczyński, pytana była w piątek w TVN24 wicepremier Emilewicz, która stała obok prezesa PiS, kiedy ten zwracał się do opozycji.

"Usłyszałam najpierw pokrzykiwania z trybuny sejmowej, na którą wtargnął Borys Budka, krzycząc coś do nas wszystkich, kiedy nikogo nie obrażając po prostu rozmawialiśmy ze sobą. To były pierwsze głosy, które słyszałam: +skandal, dlaczego rozmawiamy+. Te głosy słyszałam przede wszystkim. No jest akcja, jest reakcja. Pokrzykiwania w Sejmie to ostatnio powszechna praktyka" - powiedziała w TVN24 Emilewicz.

Wicepremier dopytywana była, czy prezes Kaczyński krzyknął do opozycji - tak, jak ona twierdzi - "hołota". "Ja nie słyszałam, ponieważ zaczęło głośniej mówić kilku ministrów i towarzyszących mi w tej rozmowie. Więc nie wiem, co dokładnie powiedział pan prezes. Przede wszystkim rozmawialiśmy. Rozmawialiśmy z Łukaszem Szumowskim o tym, co będzie za chwileczkę mówił z trybuny sejmowej. I na tym się koncentrowaliśmy" - zaznaczyła Emilewicz. Jej zdaniem, "powinniśmy nieco uspokoić poziom dyskusji i temperatury tej dyskusji na mównicy i wokół mównicy sejmowej".

Emilewicz była pytana, czy w rządzie jest plan powrotu do restrykcji w momencie, kiedy będą nowe ogniska koronawirusa.

"Dzisiaj takich planów nie ma. Dziś mamy, myślę, sytuację pod kontrolą. Nie dyskutujemy na temat zamykania czegokolwiek. Dziś dużo więcej wiemy o kornawirusie. I jesteśmy mocno, myślę, przygotowani - nasze służby sanitarne, służby ochrony zdrowia. Nie wiemy, jak będzie wyglądała sytuacja jesienią. Z czym przyjdzie nam się mierzyć, kiedy będziemy mieć do czynienia z wirusem grypy normalnej, corocznej. Ale wiemy znacznie więcej o koronawirusie. Będziemy w stanie sprostać kolejnym wyzwaniom. Dzisiaj nie ma żadnych planów dotyczących restrykcji" - powiedziała minister. (PAP)

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

1 o

katowice

Cóż... Bywało lepiej.

PM10: 18.4µg/m3 PM2.5: 16.1µg/m3