Kolejna próba oszustwa metodą "na policjanta" została udaremniona. Tym razem dzięki czujności starszej pani, oszust wpadł w sidła zastawione przez prawdziwych policjantów. Decyzją prokuratora 19-letni mężczyzna został objęty policyjnym dozorem.
Mimo wielokrotnych apeli stróżów prawa o rozwagę i ostrożność, zwłaszcza podczas rozmów telefonicznych, zdarza się, że metody działania oszustów okazują się skuteczne.
Tym razem oszust padł ofiarą pułapki zastawionej na niego przez 71-letnią rudziankę. Kobieta miała być kolejną ofiarą przestępców, ale to ona doprowadziła do tego, że uwierzyli w historię, jaką im przygotowała. Seniorka, po tym, jak odebrała telefon od mężczyzny podającego się za policjanta, postanowiła opowiedzieć im o swoich oszczędnościach w taki sposób, żeby przy tej okazji powiadomić o tym prawdziwych policjantów.
Dzięki reakcji seniorki, policjanci z rudzkiej komendy mogli przygotować zasadzkę na oszusta, który przyjechał po pieniądze. Mężczyzna wpadł, gdy pojawił się we wskazanym przez rudziankę miejscu. Kryminalni ustalili, że w ciągu tygodnia brał on udział w trzech oszustwach, wyłudzając od śląskich seniorów ponad 50 tysięcy złotych. Kolejna akcja miała przynieść zysk w wysokości 20 tysięcy. 19-latkowi przedstawiono zarzuty oszustw, a decyzją prokuratora został on objęty policyjnym dozorem.