Wielu może być zaskoczonym, ale w samym środku naszej metropolii, ponad 100 kilometrów od gór, działa klub, który wytrenował naszego najlepszego biathlonistę. 35 lat temu powstał Narciarski Klub Sportowy Dynamit Chorzów!
Dlaczego akurat w Chorzowie powołano do życia 16 lutego 1985 roku Narciarski Klub Sportowy Dynamit, który miał specjalizować się w narciarstwie zjazdowym i biathlonie? Powód był prosty: górnicy. Wielu z nich jeździło w zimę na narty do Szczyrku czy Wisły. Dlatego m.in. świętej pamięci Marcel Truchan oraz Józef Żywczak postanowili nadać jakiś sens tym wyjazdom. W ten sposób powstał właśnie Dynamit, a nazwa nawiązuje oczywiście do górnictwa, gdzie korzysta się z tego materiału wybuchowego.
CZYTAJ TAKŻE Naprzód Janów bez licencji
Z czasem klub skupił się głównie na biathlonie. Była to zasługa trenera Serafin Janik. Był wuefistą w Wodzisławiu Śląskim, a także współpracował z tamtejszym oddziałem Ligi Obrony Kraju. Miał zatem dostęp do karabinów. Rozpoczął u siebie poszukiwanie młodych talentów, które szkolił w Ryfamie Rybnik, a potem ci najlepsi przenosili się właśnie do Chorzowa. Tak wyglądała właśnie ścieżka do wielkiej kariery Tomasza Sikory - jedynego polskiego złotego medalisty Mistrzostw Świata oraz srebrnego medalistę Igrzysk Olimpijskich w biathlonie. Wszystkie swoje największe osiągnięcia zdobył jako zawodnik Dynamitu.