Wakacje, dla niektórych, to czas na zdobywanie nowych umiejętności. Pewna młoda kobieta postanowiła nauczyć się jeździć samochodem. Zamiast zapisać się na jazdy, wskoczyła za kierownicę samochodu znajomej.
Jazda okazała się bardzo emocjonująca. „Kursantka” straciła panowanie nad samochodem na ul. Piłsudskiego w Tychach. Potężny huk tuż przed północą obudził mieszkańców okolicznych bloków. Samochód na sosnowieckich blachach wypadł z drogi i na wysokości supermarketu, wmontował się między słup z sygnalizacją świetlną a drzewo. Nikomu, na szczęście, nic się nie stało. Świadkowie zdarzenia podkreślają, że o ile jazda samochodem kobiecie nie poszła najlepiej, tak z parkowaniem było dużo lepiej.
Na miejsce kolizji wezwano cztery wozy bojowe straży pożarnej, radiowóz i karetkę pogotowia ratunkowego. Szybko okazało się, że tak duża ilość służb nie będzie potrzebna.
Droga jest przejezdna. Wrak samochodu stoi na pasie zieleni. Do czasu jego uprzątnięcia utrudnione jest jedynie przejście przez drogę w miejscu kolizji.