Dwukrotnie potrzebna była w piątek pomoc Lotniczego Pogotowia Ratunkowego w Beskidach - śmigłowce LPR wspomagały ratowników Grupy Beskidzkiej GOPR na Hali Miziowej pod Pilskiem oraz w pobliżu kolei linowej Mosorny Groń w Zawoi.
Jak poinformowali ratownicy z Grupy Beskidzkiej Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, na Hali Miziowej doszło w piątek do trzech wypadków, w których ucierpieli uczestnicy wycieczki z Gdańska: 14-latka doznała udaru cieplnego, inna z dziewcząt uszkodziła staw kolanowy, a trzecia miała ostry atak astmy - właśnie po nią przyleciał śmigłowiec LPR.
"Bardzo istotna była szybka pomoc ratownika GOPR i zastosowanie tlenoterapii" - napisali beskidzcy ratownicy w portalu społecznościowym.
Inny śmigłowiec LPR interweniował w piątek w pobliżu kolei linowej Mosorny Groń w Zawoi, gdzie ratownicy z Babiej Góry udzielali pomocy rowerzyście z otwartym złamaniem kości ramiennej i nadgarstka - poszkodowany stracił przytomność.
Ponadto ratownicy pełniący dyżur w centrali Grupy Beskidzkiej GOPR w Szczyrku otrzymali zgłoszenie o wypadku rowerzysty na trasie rowerowej miejscowego ośrodka sportów górskich. Poszkodowany z urazem barku został przetransportowany do centrum Szczyrku.(PAP)