42-latek z Zawiercia złamał zasady dozoru policyjnej i zakazu kontaktu z byłą partnerką. Trafił do aresztu.
Do pierwszej interwencji doszło w październiku. W mieszkaniu przy ul. Paderewskiego w Zawierciu pijany 42-latek awanturował się. Krzyczał i ubliżał swojej partnerce. Interweniujący policjanci ustalili, że mężczyzna miał uderzyć i szarpać kobietę.
Mieszkaniec Zawiercia został zatrzymany, a policjanci założyli mu niebieską kartę. - W sprawie zostało wszczęte dochodzenie. Ustalono, że to nie pierwsza tego rodzaju sytuacja. Mężczyzna miał się znęcać psychicznie i fizycznie nad 47-latką od zeszłego roku. Groził jej, zastraszał i ją poniżał. Popychał i uderzał. 42-latek usłyszał zarzuty, do których się przyznał - relacjonuje zawierciańska komenda.
Mężczyzna został objęty dozorem i zakazem kontaktowania się z pokrzywdzoną. Musiał też opuścić mieszkanie i nie zbliżać się do kobiety. Ale nie posłuchał.
W miniony poniedziałek policjanci ponownie interweniowali w tym samym mieszkaniu. Mężczyzna dobijał się do drzwi byłej partnerki. Był pijany.
Został zatrzymany. W związku z tym, iż mężczyzna nie stosował się do środków zapobiegawczych – naruszył zakaz zbliżania się do kobiety i kontaktowania z nią, o zdarzeniu została powiadomiona zawierciańska prokuratura. W środę zawierciański sąd postanowił tymczasowo aresztować 42-latka. Najbliższe dwa miesiące spędzi w izolacji.