Autostrada A4 w okolicach Mysłowic, gdzie w poniedziałek przed południem doszło do zderzenia trzech ciężarówek, jest już przejezdna - krótko przed godz. 14. służby udrożniły lewy pas drogi w kierunku Krakowa, co umożliwiło przywrócenie ruchu. Prawy pas może być zablokowany jeszcze kilka godzin.
Wcześniej autostrada w pobliżu węzła Mysłowice została zablokowana. Strażacy wydostali zakleszczonego w zniszczonej kabinie kierowcę jednej z ciężarówek, którego zabrało do szpitala Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Na czas lądowania i startu śmigłowca autostrada była zablokowana w obu kierunkach; obecnie w kierunku Katowic nie ma już utrudnień, a w kierunku Krakowa ruch odbywa się jednym pasem.
Po wypadku kierowców kierowano objazdem przed drogę krajową nr 86. Przed udostępnieniem prawego pasa drogi strażacy muszą m.in. unieszkodliwić płyny, które wyciekły ze zniszczonych ciężarówek. Natomiast drogowcy usuną z jezdni zniszczone pojazdy.
Nie ma już natomiast utrudnień w okolicach węzła autostrady A4 i drogi ekspresowej S1, również w Mysłowicach, gdzie rano przewróciła się ciężarówka. Ranny został kierowca, a przewożony ładunek wypadł na jezdnię. Przez blisko pięć godzin zablokowane były dwa pasy drogi, a kierowcy korzystali z pasa zjazdowego z A4 na S1. Dodatkowo w pobliżu doszło do stłuczki trzech aut. Około południa skutki wypadku zostały usunięte, a płynność ruchu w tym miejscu - przywrócona.
(PAP)