Dramat w Bytomiu. Miasto od wczoraj jest polską Wenecją

Wenecja w Bytomiu

Redakcja

19 czerwca 2020

W Bytomiu mieszkańcy muszą mierzyć się z poważnymi problemami wywołanymi ulewami jakie nawiedziły w ostatnim czasie województwo śląskie. Padający deszcz zalewa ulice, studzienki kanalizacyjne, piwnice, a w niektórych miejscach także zaparkowane samochody. Podtopione zostało m.in. jedno z newralgicznych skrzyżowań oraz fragment przelotowej ul. Piłsudskiego. 

Jak wynika z informacji Urzędu Miasta, najtrudniejsza sytuacja jest w okolicy ważnego dla ruchu w mieście skrzyżowania ulic Wrocławskiej i Kolejowej, na odcinku ulicy Piłsudskiego między ulicami Chrobrego a Piekarską, na ulicy Katowickiej w rejonie przystanku Bytom Głęboka, a także poza centrum - w okolicach supermarketów przy ulicach Frenzla i Zabrzańskiej.

Popularny w sieci Niklaus Pieron w sposób prześmiewczy wskazuje na problemy ze stojącą wodą na ulicach Bytomia niemal po każdym większym opadzie deszczu nazywając miasto "Wenecją Górnego Śląska"

Nie wiem czy wiecie, ale jak np. Warszawa była nazywaną Paryżem wschodu, Zamość Padwą północy, to Bytom co roku po 20 min. deszczu staje się Wenecją Górnego Śląska - podkreśla autor wpisu. 

Jak napisano w piątkowym raporcie Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach, od godz. 7.30 w czwartek do godz. 6.00 w piątek w całym regionie odnotowano 407 interwencji, w tym 265 przyborów wód, 216 pompowań i 42 wiatrołomy. Najwięcej działań strażacy prowadzili na terenie Mikołowa (72), Bytomia (56), Tychów (45) oraz Tarnowskich Gór (26).

Źródło: PAP/własne

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

6 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 9.0µg/m3 PM2.5: 7.9µg/m3