Dziewięć nowych zakażeń odnotowano w ciągu ostatniej doby wśród pracowników śląskich kopalń węgla kamiennego. W górniczych spółkach przybyło od poniedziałku 256 ozdrowieńców. Łącznie w całym górnictwie za chore uznawanych jest obecnie 2285 osób.
Blisko 2 tys. ozdrowień odnotowano już w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, gdzie w trakcie epidemii wykryto najwięcej zakażeń w polskim górnictwie – łącznie blisko 3,9 tys. Około 1,6 tys. osób wyzdrowiało też w Polskiej Grupy Górniczej, gdzie łączna liczba chorych sięgnęła ok. 1,9 tys.
To wnioski z zebranych przez PAP środowych statystyk epidemicznych JSW i PGG. Już wcześniej środowego poranka władze spółki Węglokoks Kraj podały, że w należącej do niej jedynej kopalni Bobrek-Piekary za ozdrowieńców uznano tego dnia wszystkie 590 osób, które od początku epidemii uległy tam zakażeniom.
W JSW w środę rano łączna liczba przypadków zakażeń od początku epidemii wynosiła 3880 (od wtorku wzrost o 6). Nowi zarażeni to pięciu pracowników kopalni Budryk (od początku epidemii do środy koronawirusa stwierdzono tam u 294 pracowników) i jeden kopalni Borynia (414)
W największej węglowej spółce – Polskiej Grupie Górniczej – od wtorku przybyło sześć nowych przypadków zakażenia i łącznie od początku epidemii ich liczba wzrosła do 1886. Wyzdrowiało dotąd 1589 osób – ta wartość wzrosła ostatniej doby o 27 osób. W spółce pozostaje zarażonych 297 osób, czyli 15,7 proc. ogółu zakażeń.
Czytaj także: Bytom: pierwszy pacjent wyleczony osoczem z koronawirusa! [Wideo]
Według wcześniejszych danych m.in. 25 przypadków było też w Zakładzie Górniczych Robót Inwestycyjnych, a mniejsze liczby – w pozostałych kopalniach. W środę na kwarantannie przebywało 381 pracowników PGG (dzień wcześniej – o 18 więcej).
Obok zakładów PGG i JSW od początku epidemii zakażonych było też 590 górników z należącej do spółki Węglokoks Kraj kopalni Bobrek. Obecnie koronawirusa nie ma tam już żaden pracownik; nikt z Bobrka nie przebywa też już na kwarantannie. (PAP)
Foto: jsw.pl