Donald Tusk od soboty pełni obowiązki przewodniczącego Platformy Obywatelskiej. Dzisiaj swoje aktywności ograniczył do spotkań w Sejmie i Senacie. Tusk rozmawiał m.in. z marszałkiem Senatu. Kilkukrotnie dotarli do niego także dziennikarze, w tym wysłannicy TVP Info.
Najpierw przed budynkiem Sejmu Donald Tusk w otoczeniu dziennikarzy był pytany o różne tematy. W końcu odezwała się reporterka TVP Info, która zapytała się o powiązania syna Donalda Tuska z aferą "Amber Gold". - Czy pana syn kłamał przed komisją Amber Gold? - zapytała reporterka. Donald Tusk odparł, że to prowokacja. Pytany o likwidację TVP Info dodał - Oczywiście trzeba zrobić wszystko, żeby tego typu zwyrodnienia jak dzisiaj TVP Info czy telewizja publiczna zmieniły zasadniczo swój charakter - powiedział Donald Tusk.
Pani (reporterka TVP Info - przyp. red.) będzie moralnie odpowiedzialna za to, co musi się zdarzyć, za to, co robicie w przestrzeni publicznej. To na pewno się zdarzy. Już raz na to żeście ciężko zapracowali - powiedział Tusk po pytaniu dziennikarki Wyborczej nt. materiałów TVP Info o nim.
Następnie p.o. przewodniczącego Platformy Obywatelskiej "starł się" na sejmowym korytarzu z reporterem TVP Info, Miłoszem Kłeczkiem. Dziennikarz nie ustępował Tuska ani na krok, próbując zadać mu pytanie o Sławomira Nowaka, który został oskarżony przez prokuraturę o działanie w grupie przestępczej.
Kłeczek dopytywał się Tuska o jego słowa i przypomniał, iż były premier mówił wcześniej o Nowaku, że to więzień polityczny, a dzisiaj uważa, że to sprawa pomiędzy prokuraturą a sądem.
Ma pan inne pytania? - odpowiedział Tusk. Kłeczek naciskał, żeby Donald Tusk odpowiedział. - Coś się zmieniło, jeśli chodzi o wyobrażenie Polaków na temat tego jaką funkcję pełni wasza telewizja - stwierdził Tusk.
Czemu zmienił pan zdanie o 180 stopni w sprawie Nowaka? - pytał reporter TVP Info, idąc dalej tuż obok Tuska. Po chwili wyraźnie zirytowany zachowaniem dziennikarzem Tusk zatrzymał się i zapytał - co tutaj się dzieje?
Następnie Tusk wszedł do gabinetu.