Ocieplenie w Beskidach. W środę rano w dolinach termometry wskazywały 3 st. C. W wyższych partiach utrzymywał się minimalny mróz. Warunki na szlakach są na ogół dobre. W środę w Beskidy przyjechało sporo narciarzy - podali ratownicy Grupy Beskidzkiej GOPR.
W górach śnieg jest jeszcze na ogół zmrożony, ale im niżej, tym jest on bardziej mokry. Utrudnia to wędrówkę. Warunki na szlakach są jeszcze w miarę dobre. Widoczność w rejonie Babiej Góry sięga 500 m, a na Hali Miziowej do 1000 m
powiedział ratownik dyżurny ze Szczyrku.
Do odwołania zamknięty jest szlak żółty, tzw. Perć Akademików na Babią Górę. W tym rejonie obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego. Chodzenie po górach wymaga umiejętności oceny lokalnego zagrożenia lawinowego, odpowiedniego wyboru trasy oraz zachowania elementarnych środków bezpieczeństwa na wszystkich stromych stokach. Wyzwolenie lawiny jest możliwe przeważnie przy dużym obciążeniu dodatkowym, szczególnie na stromych stokach.
Wyśmienite są natomiast warunki narciarskie, co przełożyło się na frekwencję.
W Szczyrku już o godz. 7.30 drogi nieco się korkowały. Na trasach jest sporo narciarzy, co - niestety – prowadzi do większej liczby interwencji ratowników. We wtorek było ich 22. Najczęstszym urazem były skręcenia stawów
podali goprowcy.
Otwarte są ośrodki narciarskie w rejonie Szczyrku i Wisły, w Istebnej i Korbielowie.
Turyści, którzy wybiorą się na pieszą wycieczkę, muszą się ubrać adekwatnie do warunków i zabrać ze sobą naładowany telefon komórkowy z aplikacją "Ratunek". Może to uratować życie. GOPR w razie wypadku można wezwać pod bezpłatnym numerem telefonu alarmowego: 985 lub 601 100 300.(PAP)