Finał baraży na Stadionie Śląskim Polska-Szwecja był naprawdę emocjonujący. Nie wytrzymało nawet oświetlenie na obiekcie.
Pod koniec pierwszej połowy meczu Polska - Szwecja doszło do awarii oświetlenia Stadionu Śląskiego. Część reflektorów za bramką Polaków zgasła. Sędzia przerwał mecz, ale po chwili wznowił grę - widoczność na boisku była wystarczająca. Awaria została naprawiona w przerwie.
Dlaczego doszło do awarii. Wytłumaczył to dyrektor Stadionu Śląskiego, Bartłomiej Kowalski w rozmowie z PAP. - Opady deszczu spowodowały awarię w jednej z rozdzielni na Stadionie Śląskim podczas wtorkowego meczu eliminacji piłkarskich mistrzostw świata Polski ze Szwecją - powiedział Kowalski dla PAP.
Obfite opady deszczu rozpoczęły się podczas rozgrzewki piłkarzy, a zakończyły w pierwszej połowie spotkania. Stadionowy system szybko wykazał przyczynę usterki i pracownicy techniczni mogli przywrócić pełne oświetlenie.