Dlaczego sanepid nakłada kary na przedsiębiorców? Wyjaśnia szef WSSE w Katowicach [WIDEO]

IMG 20210205 215150

Redakcja

16 marca 2021

Jak informuje Ministerstwo Zdrowia, obserwujemy trzecią falę epidemii koronawirusa w Polsce. Niektóre branże nie mogą funkcjonować normalnie. Skutki walki z wirusem odczuwają najbardziej właściciele lokali gastronomicznych, dyskotek, barów. Od stycznia sukcesywnie otwierają się, aby móc utrzymać się na rynku.

Według zasad przyjętych przez Radę Ministrów, gastronomia może działać tylko pod jednym warunkiem: dania serwowane są na wynos lub dowożone do klientów - Strefa gastronomii może funkcjonować i serwować posiłki na zewnątrz - mówi lek. med. Grzegorz Hudzik, Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny. Jednak od stycznia właściciele restauracji, kawiarni oraz klubów tanecznych nie stosują się do tych zasad i przyjmują klientów w swoich lokalach. Powód? Groźba bankructwa. 

Proces ten zapoczątkowała w woj. śląskim restauracja U Trzech Braci z Cieszyna, którego właściciel otrzymał niedawno pismo z sanepidu, z którego wynika, że musi zapłacić 30 tysięcy złotych kary. W podobnej sytuacji są właściciele klubu Face 2 Face z Rybnika, pod którym doszło do słynnych starć z policją. Przedstawiciele sanepidu skontrolowali też m.in. Bułkęs w Katowicach.

Dlaczego sanepid reaguje tak ostro? - Jeżeli restauracja łamie obostrzenia i zasady, przyjmuje i serwisuje gości w salach konsumpcyjnych (...) ryzyko transmisji zakażenia rośnie. Nie jest to chyba racjonalne podejście - wyjaśnia Hudzik. Szef śląskiego sanepidu tłumaczy też, że w tym konfliktach chodzi o "partnerskie stosunki" - Nie jesteśmy taką straszną babą jagą. Chodzi o partnerskie podejście, partnerskie dyskusje z przedsiębiorcami - stwierdza.

Jeżeli łamane są elementarne zasady i ktoś bezwzględnie na konsekwencje stara się pozyskać klientów, organizuje zabawy taneczne. Mieliśmy do czynienia z otwartymi zabawkami, gdzie kilkaset osób bez jakiegokolwiek dystansu i zabezpieczenia, w dodatku przy spożyciu alkoholu, dochodzi do bliskich kontaktów. Co za tym idzie, transmisja zakażenia postępuje.”

grzegorz hudzik w s24

Co z karami nałożonymi przez sanepidy w całej Polsce? Wojewódzkie Sądy Administracyjne nie są w tym zgodne. Na przykład WSA w Opolu uchylił karę, która została nałożona na właściciela zakładu fryzjerskiego w marcu 2020. Podobnie zdecydował WSA w Szczecinie, który zgodził się z zażaleniem właściciela baru. Jednak już w przypadku właściciela solarium w Bydgoszczy, kara została utrzymana. 

Cała rozmowa z szefem śląskiego sanepidu poniżej:

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3