W niedzielny wieczór na polskiej scenie politycznej doszło do prawdziwego trzęsienia ziemi. Posłanka Monika Pawłowska poinformowała na Twitterze, że rozpoczyna współpracę z Porozumieniem Gowina, mimo że do tej pory pełniła rolę wiceszefowej klubu Lewicy.
Monika Pawłowska, jako reprezentantka Wiosny Biedronia, dostała się do Sejmu z list Lewicy. W niedzielny wieczór poinformowała, że rozpoczyna współpracę z Porozumieniem Gowina, który wchodzi w skład Zjednoczonej Prawicy.
Dziękuję za wspólną pracę i działania w ramach Lewicy. Dzisiaj zaczynamy iść inną drogą, ale mam nadzieję, że wciąż w przyjaźni będziemy pracować na rzecz lepszej Polski dla każdej i każdego. Dziś rozpoczynam współpracę z premierem Jarosławem Gowinem – napisała w niedzielę wieczorem Pawłowska na Twitterze.
Witamy na pokładzie Porozumienia. Monika! To przemyślana decyzja, poprzedzona wieloma rozmowami. Cieszę się, że grono osób uprawiających politykę bez ideologicznego zacietrzewienia i zawziętości poszerza się o Panią Poseł. Zdziałamy razem wiele dobrych rzeczy– napisał Gowin.
Jej koleżanki i koledzy z Lewicy nie ukrywali zdziwienia. Nikogo nie poinformowała o swoich zamiarach. Niektórzy z jej asystentów przekazali, że kończą współpracę z Pawłowską.
Z przykrością stwierdzam, że dzisiejsza Lewica zupełnie nie przypomina ugrupowania, z którym się kiedyś związałam. Przed laty łączyła nas społeczna wrażliwość. Przekonanie, żeby robić coś konkretnego dla ludzi. Niestety dzisiejsza Lewica niemal wyłącznie stawia na sprawy światopoglądowe. To nie jest moja droga, nie po to wchodziłam do polityki - Pawłowska dla Rzeczpospolitej.
O skomentowanie tej decyzji poprosiliśmy europosła Łukasza Kohuta, jej (byłego już) kolegi z Wiosny Biedronia:
Bardzo dziwna decyzja. Niespodziewana. Jest taki utwór De Mono "Wszystko jest na sprzedaż" i on chyba mi najbardziej pasuje do tej zaistniałej sytuacji ”
łUKASZ KOHUT
Rozumiem pewne jakieś emocje, niedocenienie i też to, że pani Pawłowska pochodzi z regionu, gdzie prawica jest silniejsza. Ale zdecydowanie 12 tysięcy osób, które oddało na nią swój głos, może poczuć się oszukanych - stwierdza europoseł Wiosny.
Łukasz Kohut dodał także, że nie zdziwiłby się, gdy Monika Pawłowska przeszła do innego ugrupowania opozycyjnego, ponieważ wierzy w zjednoczenie jej przed następnymi wyborami. W rozmowie z Jarosławem Adamskim zaznaczył, że posłanka może być mostem łączącym opozycję z Gowinem, co ostatecznie przyciągnie Porozumienia na "ich" stronę i pomoże wygrać z PiS.
WIĘCEJ W PONIŻSZYM WIDEO: