Trzeci poniedziałek 2020 roku to Blue Monday, czyli najbardziej depresyjny dzień w roku. Czy faktycznie taki jest? Skąd wzięła się taka hipoteza?
Określenie Blue Monday do naszego życia wprowadził brytyjski psycholog Cliff Arnall, który w 2004 roku "wyliczył" jaki dzień w roku jest najbardziej depresyjny. W swoich "badaniach" wziął pod uwagę takie czynniki jak: pogodę, długość dnia i nasłonecznienia, psychologię oraz ekonomię. Ostatecznie wyszło mu, że Blue Monday wypada zazwyczaj w... trzeci poniedziałek stycznia.
Dlaczego właśnie ten miesiąc i ten dzień? Według Arnalla wpływ na to mają problemy finansowe po wydatkach świątecznych, niedotrzymanie postanowień noworocznych oraz ponura, styczniowa pogoda. I chociaż żadne inne badania tego nie potwierdzają, kultura masowa przyjęła wyliczenia Arnalla jako wyznacznik. I dlatego rok w rok słyszymy o tym depresyjnym dniu.
Prawda jest taka, że ponad 15 lat temu jedna z firm turystycznych poprosiła Arnalla o stworzenie Blue Monday w celach marketingowych. Chociaż warto pamiętać, że nie należy śmiać się z depresji jako choroby. Według WHO do 2030 roku depresja będzie największym problemem ludzkości.