Ponad 100 zarzutów dotyczących posiadania i handlu narkotykami usłyszeli mężczyźni z Mysłowic, Katowic i Będzina. Wpadli przez kamerę monitoringu w Mysłowicach.
Zatrzymani to mieszkańcy Mysłowic, Katowic i Będzina w wieku od 20 do 23 lat. Dwóch oskarżonych dobrowolnie poddało się karze. Śledztwo pod nadzorem prokuratury prowadzili mysłowiccy kryminalni.
- Sprawa zaczęła się dość nietypowo. Pod koniec października 2018 roku funkcjonariusz straży miejskiej obsługujący system monitoringu miejskiego zauważył dwóch podejrzanie zachowujących się mężczyzn. Ich zachowanie wskazywało, że mogła to być transakcja sprzedaży środków odurzających. Strażnik o zaistniałej sytuacji powiadomił policję. Dzięki intensywnym czynnościom operacyjnym kryminalni z Mysłowic ustalili zarówno dilera, jak i kupującego. Podczas przeszukania mieszkania 22-letniego katowiczanina policjanci zabezpieczyli ponad 460 gramów amfetaminy, 225 gramów marihuany, 60 gramów haszyszu i 49 gramów ecstasy - podała policja.
Dalsze działania mysłowickich kryminalnych pozwoliły na ustalenie i zatrzymanie kolejnych czterech młodych mężczyzn handlujących narkotykami. Trzech z nich decyzją sądu zostało aresztowanych, dwóch trafiło pod dozór policji.
W akcie oskarżenia, który właśnie trafił do Sądu Okręgowego w Katowicach prokuratura sformułowała 102 zarzuty dotyczące posiadania oraz udzielania środków odurzających w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Dwóch spośród oskarżonych dobrowolnie poddało się karze, pozostałym grozi do 10 lat więzienia.(PAP)