Temat eutanazji jest obecny także w pracy weterynarzy. To oni zwykle muszą wytłumaczyć właścicielowi, że uśpienie zwierzęcia to ostateczność, która musi mieć solidne uzasadnienie.
Zaczynamy zwykle od "słownikowej" definicji:
„Słowo eutanazja oznacza łagodną śmierć i powinno być rozumiane jako akt humanitarnego uśmiercenia przy ograniczeniu do minimum bólu, strachu i dyskomfortu”.
Eutanazja pacjenta to smutna konieczność. To czynność, którą trzeba wykonać po podjęciu przez właściciela decyzji o uśpieniu zwierzęcia i tylko w przypadkach zwierząt nieuleczalnie chorych lub agresywnych.”
mówi Krzysztof Czogała, lekarz weterynarii
Nie ma jednak mowy o uśmiercaniu zdrowych zwierząt. Takie przypadki, choć rzadko, pojawiają się w weterynaryjnej praktyce. Jeśli ktoś nie ma ochoty zajmować się już zwierzęciem, nie ma czasu albo możliwości - nie jest to żaden powód do pozbawienia życia czworonoga. Kwestie etyczne mają tu zatem zasadnicze znaczenie.
Dla lekarza weterynarii eutanazja jest porażką i ostatecznością. Są oczywiście przypadki. kiedy ostatni zastrzyk przynosi ulgę w cierpieniu psa, kota i innego zwierzęcia.”
dodaje Krzysztof Czogała
To przypadki odwrotne, kiedy właściciela trzeba przekonywać, że zwierzę bardzo cierpi i jedynym ratunkiem jest właśnie uśpienie.