Jeśli mówimy – walczymy. Gdy milczymy – przegrywamy. Tak o batalii o prawdę dotyczącą wykorzystywania seksualnego dzieci przez księży mówi dla Silesia24 Mariusz Milewski z Fundacji „Nie lękajcie się”. Każdego dnia trafia tam nawet kilkadziesiąt nowych zgłoszeń dotyczących przypadków kościelnej pedofilii. Niektóre dotyczą sytuacji nawet sprzed pół wieku. Są też historie z województwa śląskiego.
To są zgłoszenia zwykle od osób z mniejszych miejscowości, z rodzin blisko związanych z kościołem, gdzie ksiądz był taktowany niemal jak Bóg obdarzony gigantycznym społecznym zaufaniem – tłumaczy Mariusz Milewski. Nie brakuje też informacji napływających z województwa śląskiego. Mamy taki przypadek z roku 1987, z Katowic. Każdą wiadomość na bieżąco staramy się sprawdzać – dodaje.
Do Fundacji „Nie lękajcie się” zgłasza się coraz więcej osób starszych. Twierdzą, że z pewnością nie były jedynymi ofiarami księży, którzy pozwalali sobie na zdecydowanie zbyt wiele w relacjach z uczniami np. w salkach katechetycznych. Jest też historia księdza, który nie miał oporów by dotykać swojej ofiary nawet podczas wizyty duszpasterskiej w domu.
To posiadanie władzy absolutnej, takiej niemalże boskiej, zrodziło poczucie bezkarności”
Mariusz milewski fundacja "nie lękajcie się"
Byli księża, którzy latami pracowicie zdobywali zaufanie szczególnie przedstawicieli małych społeczności i na tym zaufaniu bazowali, nie mieli zahamowań.
Wiele osób zgłaszających się do fundacji spotykało się wcześniej z negatywną reakcją swoich najbliższych. Ostatnio rozmawiał z nami dorosły już mężczyzna, który jako szesnastolatek próbował opowiedzieć rodzinie o tym, czego doświadczył. Stwierdzili, że zmyśla – dodaje Milewski.
Prosimy, aby wszystkie osoby, które czują się poszkodowane, aby zgłaszały się do nas bezpośrednio”
ks. Łukasz płaszewski Delegat ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży w Archidiecezji Katowickiej
Ostatnio dwie sytuacje z województwa śląskiego, związane z postępowaniem księży wobec nieletnich, zostały zgłoszone do prokuratury. Nie mamy żadnych powodów by cokolwiek ukrywać, wręcz przeciwnie, czekamy na wiadomości, na pewno będzie ze strony archidiecezji stosowna reakcja – deklaruje ks. Łukasz Płaszewski. Apeluje do osoby zgłaszającej historię z jednej z parafii na katowickim Józefowcu. To może pomóc w wyjaśnieniu tej sprawy sprzed lat.