W tym roku Straż Miejska w Rudzie Śląskiej przeprowadziła blisko 14 tysięcy interwencji. Choć niektórzy uważają tę formację za zbyteczną, to władza mówi, że jest niezbędna. Jakie jest zdanie mieszkańców?
Straż Miejska to jedna z tych formacji, która wśród obywateli budzi mieszane uczucia. Jednym jest obojętna, drudzy uważają ich za niespełnionych policjantów, a trzeci są zadowoleni z ich działań. Ruda Śląska jednak nie ma zamiaru rezygnować z tej formacji
Liczba interwencji najlepiej świadczy o tym, że formacja jest potrzebna w naszym mieście”
mówi Grażyna Dziedzic, prezydent Rudy Śląskiej.
Rudzcy strażnicy nie tylko zapewniają bezpieczeństwo i porządek. Prowadzą także działalność edukacyjną; nie tylko dzieci w szkołach.
Straż miejska w innym wydaniu? Czytaj tu
Swojej pracy bez pomocy Straży Miejskiej nie wyobraża sobie Krzysztof Mejer, wiceprezydent Rudy Śląskiej. Wg niego strażnicy miejscy wkładają wiele trudu i zaangażowania w swoje obowiązki. Nawet w dni wolne od służby nie zapominają o swojej pracy i podejmują interwencje.
Mieszkańcy często korzystają z naszej pomocy, a akcje, które przeprowadzamy, znacznie zwiększają bezpieczeństwo i komfort życia mieszkańców”
mówi Marek Partuś, komendant Straży Miejskiej w Rudzie Śląskiej.
Wśród działań Straży Miejskiej sporą popularnością cieszy się znakowanie rowerów. Rudzianie mogą również liczyć na pomoc w momencie gdy pojazd odmówi posłuszeństwa. Strażnicy miejscy pomogli uruchomić pojazd 557 razy, głównie w okresie zimowym. Jednak takie interwencja zdarzają się przez cały rok.
W rudzkiej Straży Miejskiej pracuje 69 funkcjonariusz. Formacja to głównie domena mężczyzn, jednak w jednostce, także mundur ubiera 11 kobiet. W ubiegłym roku Straż Miejska interweniowała prawie 31 tys. razy. Ujęła 11 tys. sprawców wykroczeń oraz 57 przestępców.
Także w ubiegłym roku strażnicy nałożyli 5200 mandatów karnych.