Czy ks. Rafał C. podszywał się pod biskupa?

Priest 3621038 1920 01

Redakcja

14 września 2021

Rafał C. został zawieszony w pełnieniu posługi kapłańskiej, ponieważ gdy był proboszczem w jednej z parafii w powiecie raciborskim, miał rzekomo przywłaszczyć sobie datki wiernych. To początek dość zawikłanej historii z jego udziałem.

O możliwości popełnieniu przestępstwa przez Rafała C. zawiadomienie do organów ścigania złożył jeden z członków rady parafialnej. W wyniku przywłaszczenia sobie datków przez proboszcza, parafia prawdopodobnie straciła około 6 tysięcy złotych. Aktualnie sprawą zajmuje się Sąd Rejonowy w Raciborzu. Sprawa ta stała się zalążkiem następnych wydarzeń.

Gdy na jaw wyszły niejasności związane z datkami, bp Andrzej Czaja odwołał proboszcza. Kazał też księdzu zamieszkać w jednym z domów diecezjalnych. Gdy duchowny tego nie zrobił, został ukarany suspensą - podaje portal eKAi.

Ksiądz Rafał C. oskarżył biskupa Andrzeja Czaję i kanclerza kurii opolskiej o seksualne propozycje i groźby. Kuria Opolska odpiera zarzuty, twierdząc, że to C. sfabrykował dowody. Podobnego zdania jest prokuratura.

Były już proboszcz parafii w Chałupkach poinformował o tajemniczych telefonach i wiadomościach e-mail. Otrzymywał groźby od osoby, która nazywała siebie "księdzem Wojtkiem". Z nagrań i wiadomości wynika, że ktoś z Kurii Opolskiej miał grozić C. policją oraz prokuraturą, zaznaczając, że kuria ma wpływy w instytucjach. Według księdza autorem pogróżek był kanclerz kurii -  ks. Wojciech Lippa.

Podobne pogróżki dostać mieli także księża, którzy publiczne wsparli C. , w tym ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, znany ze swojej walki z pedofilią w kościele. 

Kuria Opolska stwierdziła, że ks. Rafał C. kłamie. Sprawą zajęła się prokuratura w Opolu, która stanęła po stronie biskupa i kanclerza. Według jej ustaleń, to ksiądz C. wraz ze znajomym podszywali się pod hierarchów kościoła i sfabrykowali "dowody". 

Rafał C., który wszedł w konflikt z biskupem opolskim, zwracał się do różnych osób o pomoc, twierdząc, że biskup i kanclerz kurii formułowali wobec niego propozycje natury seksualnej 

– informuje ekai prokurator Stanisław Bar z Prokuratury Okręgowej w Opolu.

- Gdy te osoby dawały temu wiarę, otrzymywały sms-y z groźbami, za którymi miała stać kuria. Finalnie ustalono, że za tymi działaniami stali Rafał C. i Rafał S. Potwierdzono to w toku oględzin komputera, zabezpieczonego w miejscu zamieszkania oskarżonych - dodaje.

Śledczy ustalili, że e-maile były wysyłane z serwera kurii, jednak manipulowano danymi nadawcy tej wiadomości. Błędna jest również część tez zawartych w opinii fonoskopijnej.

Trudne do zrozumienia zachowanie ks. Rafała C., który jest księdzem naszej diecezji zawieszonym w czynnościach kapłańskich przyniosło gorzki owoc w postaci medialnych pomówień i bezpodstawnych oskarżeń wobec opolskiej kurii i mnie, Waszego biskupa (...) W związku z tym chcę Was zapewnić, że nic z tych rzeczy, o które jesteśmy pomawiani, nie miało i nie ma miejsca w naszej kurii i w Kościele Opolskim - napisał w lipcowym oświadczeniu biskup Andrzej Czaja, który według księdza Rafała C. , chciał z nim intymnego spotkania. 

Sprawą zajmuje się Sąd Rejonowy w Opolu. Księdzu Rafałowi C., oraz jemu pomocnikowi za podszywanie się pod inną osobę w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej grozi do 8 lat więzienia.

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3