Czy Jacek Jaworek przebywa za granicą? Służby sprawdzają nowy trop w sprawie

Csm interpoljaworek 84c224afc6

Redakcja

15 października 2021

Od ponad trzech miesięcy trwają poszukiwania Jacka Jaworka - jedynego podejrzanego w sprawie makabrycznej zbrodni we wsi Borowce. Mężczyzna miał zastrzelić brata, bratową i swojego bratanka, 17-letniego Kubę. Drugi z synów zamordowanego małżeństwa zdołał uciec z domu.

W sobotę 10 lipca około godziny 1 w nocy zginęli Janusz, Justyna i ich 17-letni syn Kuba. Młodszemu synowi udało się uciec. Zginęli z powodu awantury - najprawdopodobniej zastrzelił ich brat zamordowanego - Jacek Jaworek. 53-letni mężczyzna jest poszukiwany policję już w całym kraju. To największa od wielu lat taka akcja policyjna w Polsce.

Podejrzany miał pomieszkiwać u brata od rozwodu ze swoją żoną, który miał miejsce kilka lat wcześniej. Poszukiwany wrócił z Niemiec, gdzie dorywczo pracował. U brata miał zamieszkać na kilkanaście dni, ale został na pół roku. Dochodziło do wielu awantur, głównie z powodu pieniędzy. Jak relacjonowali sąsiedzi zamordowanej rodziny w programie Uwaga, Jacek Jaworek nie dokładał się do rachunków i utrzymywał się z pieniędzy brata.

Według nieoficjalnych informacji, policja wiedziała o awanturach oraz o broni, którą posiadał Jacek Jaworek. To właśnie od broni palnej zginęło małżeństwo i ich syn. Małżeństwo i ich syn mieli w sumie 10 ran postrzałowych. To oznacza, że morderca musiał oddać około 10 strzałów.  Wciąż trwa akcja poszukiwawcza Jacka Jaworka. Policja wyznaczyła nagrodę - to 20 tysięcy złotych.

W sprawie pojawił się nowy wątek: na profil w mediach społecznościowych Jacka Jaworka logował się ktoś z zagranicy. Jak poinformował prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, około 1,5 miesiąca z zagranicy "nieustalona osoba logowała się na jeden z profili poszukiwanego". Trwa ustalanie miejsca logowania

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3