W sobotę od godz. 10 około 9,4 tys. członków Platformy Obywatelskiej wybiera w całej Polsce przewodniczącego partii. Kandydatów jest czterech: Borys Budka, Tomasz Siemoniak, Bartłomiej Sienkiewicz i Bogdan Zdrojewski. Borys Budka już zagłosował!
Głosowanie jest przeprowadzane w 190 powiatowych komisjach wyborczych w godzinach 10-18.
Choć kandydatów jest czterech, na kartach jest 5 nazwisk - także Joanny Muchy, która zrezygnowała. W punktach wyborczych wywieszona jest informacja, że głos na Muchę będzie nieważny.
O godz. 10.30 w Warszawie swój głos oddali wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska i marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Nie chcieli powiedzieć, na kogo głosowali.
Nieoficjalne wyniki wyborów mają być znane już w sobotę wieczorem, około godz. 21. Mają zostać podane m.in. na stronie internetowej Platformy Obywatelskiej. Oficjalne rezultaty sobotniego głosowania zostaną ogłoszone prawdopodobnie we wtorek.
Borys Budka oddał swój głos w Gliwicach. Przed głosowaniem powiedział dziennikarzom, że wybory w PO to "wielkie święto demokracji", a kampania przebiegła w atmosferze "dobrej rozmowy o Platformie i o Polsce". "Bez względu na rozstrzygnięcie, jesteśmy w jednej, dobrej drużynie; drużynie, która będzie wspólnie grać dla Małgorzaty Kidawy-Błońskiej" - zaznaczył.
Kandydat wyraził nadzieję, że wewnątrzpartyjne wybory rozstrzygną się już w sobotę, w pierwszej turze i nie będzie konieczna druga tura – tak, by Platforma mogła skupić się na kampanii swej kandydatki na prezydenta Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. "Ale ja jestem człowiekiem pokornym, przyjmuję każde rozstrzygnięcie" – zaznaczył.
Budka wyraził przekonanie, że bez względu na wynik głosowania, PO będzie wygrywać kolejne wybory. "Jestem przekonany, że bez względu na to rozstrzygnięcie wspólnie stworzymy profesjonalne ugrupowanie, które pokaże wizję Polski – nie na najbliższe miesiące, ale wizję Polski na najbliższe dziesiątki lat" – powiedział kandydat. Do najważniejszych wyzwań zaliczył kwestie klimatyczne, energetyczne, dotyczące miejsca Polski w Unii Europejskiej i bezpieczeństwa.
"To wszystko są wyzwania, którym nie sprostają obecnie rządzący, prowadzący politykę skrajnie populistyczną i nieodpowiedzialną" - powiedział Budka. "Bez względu na to, kto będzie kapitanem tej naszej drużyny, jestem przekonany i wierzę w to głęboko, że ten mecz po prostu wygramy" - podkreślił Budka.
Nieoficjalne wyniki wyborów szefa PO mają być znane już w sobotę wieczorem. Jeśli w głosowaniu żaden z kandydatów nie otrzyma ponad 50 procent głosów, 8 lutego będzie druga tura, z udziałem dwóch kandydatów, którzy otrzymali najwyższe poparcie.(PAP)