Policjanci zatrzymali 42-latka, który, grożąc przedmiotem przypominającym broń palną, usiłował skraść skarbonkę. Zaskoczony zdecydowaną reakcją pokrzywdzonego, napastnik uciekł z miejsca zdarzenia z pustymi rękami. Jego tropem podążyli policjanci. Gdy zapukali do drzwi jego mieszkania, mężczyzna ukrył się przed nimi pod stosem kołder.
Do jednego z częstochowskich sklepów z elektroniką wszedł mężczyzna wraz ze swoją partnerką. W pewnym momencie 42-latek spróbował ukraść ze sklepu skarbonkę, grożąc właścicielowi przedmiotem przypominającym broń palną. Ten nie zamierzał jednak dać się zastraszyć i nie wydał napastnikowi skarbonki. Para oddaliła się z pustymi rękami. Powiadomieni o zdarzeniu policjanci pojechali na miejsce. Kryminalni szybko ustalili, że związek z przestępstwem może mieć 42-letni mieszkaniec Częstochowy. Natychmiast pojechali do jego mieszkania. Drzwi otworzyła jego partnerka, która powiedziała mundurowym, że mężczyzny nie ma w domu. Stróże prawa nie dali się jednak zwieść i weszli do środka. W jednym z pomieszczeń stróże prawa zwrócili uwagę na łóżko przykryte stertą kołder. Gdy je odsłonili, znaleźli leżącego pod nimi poszukiwanego. 42-latek został zatrzymany. Ten sam los spotkał jego 29-letnią partnerkę. Okazało się bowiem, że częstochowianka była poszukiwana przez sąd do odbycia kary ponad roku pozbawienia wolności. Oprócz zatrzymanej pary w mieszkaniu obecna była jeszcze jedna osoba - 31-letnia kobieta, która zachowywała się nerwowo. Powód jej zachowania szybko wyszedł na jaw. Mundurowi znaleźli przy niej woreczki z tabletkami oraz jasnobrązową substancją. Testy wykazały, że jest to metaamfetamina, z której można przygotować ponad 50 „działek” dilerskich. 31-latka również została zatrzymana.