Do tragedii doszło w styczniu 2018 r. Trzej pracownicy doznali wtedy poparzeń podczas przepompowywania kwasu fluorowodorowego. Jeden z nich zmarł.
Oskarżeni odpowiedzą za niedopełnienie obowiązków w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy oraz nieumyślne spowodowanie śmierci pracownika, a także nieumyślne spowodowanie ciężkich obrażeń ciała u dwóch pozostałych. Według biegłego, instalacja do przepompowywania kwasu w zakładzie była nieprawidłowa.
Informację o skierowaniu do sądu aktu oskarżenia przekazał w poniedziałek PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek. Zamknięte właśnie śledztwo toczyło się w Prokuraturze Rejonowej Częstochowa-Północ.
Do wypadku doszło 24 stycznia 2018 roku, kiedy dwóch pracowników huty szkła w Częstochowie wykonywało w przepompowni czynności związane z tłoczeniem kwasu fluorowodorowego.
"Po rozpoczęciu procesu tłoczenia kwasu do pojemnika odmierzającego doszło do rozerwania pojemnika, w wyniku czego kwas wydostał się na zewnątrz. Pracownicy niezwłocznie opuścili pomieszczenie przepompowni i udali się pod zraszacz, aby opłukać się z kwasu. W chwili rozerwania pojemnika z kwasem, w korytarzu bezpieczeństwa przed przepompownią znajdował się trzeci pracownik huty, który zajrzał do tego pomieszczenia przez uchylone drzwi" - powiedział PAP prok. Ozimek.
Wszyscy trzej pracownicy huty doznali chemicznych oparzeń. Jeden z mężczyzn zmarł po przewiezieniu do szpitala - doznane przez niego obrażenia spowodowały ostrą niewydolność krążeniowo-oddechową.
Jak ocenił powołany w śledztwie biegły ds. wytrzymałości materiałów, instalacja przepompowywania kwasu nie miała zaworu bezpieczeństwa i tzw. układu tłumienia pulsacji. "Według biegłego brak tych elementów był bezpośrednią przyczyną wypadku przy pracy, gdyż zawór bezpieczeństwa i układ tłumienia pulsacji zapobiegłyby przeciążeniu instalacji i rozerwaniu pojemnika z kwasem" - wyjaśnił prok. Ozimek.
Inny biegły, z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, uznał że nieprawidłowości techniczne instalacji, a także brak wyposażenia pracowników we właściwe środki ochrony indywidualnej i dopuszczenie pracowników do pracy bez wymaganych szkoleń BHP, narażały ich na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.
Prokurator przedstawił zarzuty pięciu pracownikom huty, którzy byli odpowiedzialni za bezpieczeństwo i higienę pracy. Odpowiedzą przed sądem za niedopełnienie obowiązków służbowych oraz nieumyślne spowodowanie śmierci pracownika i nieumyślne spowodowanie ciężkich obrażeń ciała u dwóch pozostałych.
W złożonych podczas śledztwa wyjaśnieniach, jeden z podejrzanych przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa. Pozostali nie przyznali się do winy. Oskarżeni nie byli w przeszłości karani.
Za nieumyślne spowodowanie śmierci człowieka grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Przestępstwa nieumyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz niedopełnienia obowiązków z zakresu BHP, są zagrożone karą do 3 lat więzienia. (PAP)