Raków Częstochowa chyba nieprędko zacznie grać na swoim stadionie. Miasto chciało mieć kameralny, nowoczesny stadion, ale nic z tego nie będzie. Częstochowa ma w budżecie niespełna 17 mln złotych. Reszta to wsparcie ministerstwa sportu i mgliste obietnice, że środki się znajdą.
Teraz Raków Częstochowa swoje mecze rozgrywa na stadionie w Bełchatowie. W planach było także korzystanie z obiektu Zagłębia Sosnowiec.
Pierwsza oferta w przetargu na przebudowę, choć w zasadzie jest to budowa od podstaw stadionu, opiewa na niemal 92 mln złotych. Druga – tańsza na 78,7 mln złotych. To niestety oznacza, że najprawdopodobniej przetarg zostanie unieważniony. Miasto nie ma takich pieniędzy. Zatem co dalej?
Obiekt przy Limanowskiego w tej chwili nie spełnia wymogów Ekstraklasy S.A. - w efekcie zespół z Częstochowy u siebie spotkań rozgrywać nie może. Raków w tej chwili znajduje się na 13. miejscu w tabeli Ekstraklasy. Jeśli spadnie po tym sezonie do 1 ligi, problem zniknie. Przynajmniej na chwilę.
Jeśli się utrzyma kibice z pewnością nie odpuszczą prezydentowi Częstochowy – Krzysztofowi Matyjaszczykowi tego tematu.
Foto: wizualizacja ,,Centrum Piłki Nożnej w Częstochowie”, ART – Artur Grodziński