Liderzy lewicy tworzą wspólny blok koalicyjny do wyborów parlamentarnych. Chcą je wygrać.
Liderzy SLD, Wiosny i Razem zdecydowali o zbudowaniu koalicji partii lewicowych. Zdaniem Roberta Biedronia, to historyczny moment. Trzy największe siły polityczne na lewicy zdecydowały się na odważny krok "wzmacniania polskiej demokracji".
- W Polsce zawsze lewica wygrywa wybory kiedy jest zjednoczona. To wielki krok dla polskiej lewicy, ale jeszcze większy dla polskiej demokracji - zapewnia Robert Biedroń.
Pod szyldem lewicy, liderzy liczą, że nie tylko odsuną PiS od władzy, ale wygrają zbliżające się wybory. Drużyna zjednoczonej lewicy ma być prezentowana we wszystkich miastach wojewódzkich.
- Mówiliśmy o sobie straszne głupoty. Dogadaliśmy się po to, żeby wygrać - przyznał Włodzimierz Czarzasty. - Przed każdym się pokłonię, jak będzie trzeba, to przeproszę - dodał.
Lider SLD podkreślił, że blok trzech partii to dopiero początek. Zaprosił do współpracy wszystkich przedstawicieli środowisk lewicowych. To zarówno organizacje kobiece, fundacje, stowarzyszenia i ruchy miejskie. Swoje miejsce mają mieć także samorządowcy. Z jednym zastrzeżeniem. Nie będą to na pewno prezydenci wybrani w ubiegłorocznych wyborach.
- Wszyscy chcemy zbudować nowoczesne państwo dobrobytu. Chcemy Polski, która jest demokratyczna i sprawiedliwa - mówił Adrian Zandberg.