Najpierw mówił, że pochodzi z Algierii, a następnie uznał się za Tunezyjczyka. Nietypowa interwencja Straży Granicznej.
14 października funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Opolu otrzymali informację od funkcjonariuszy Straży Ochrony Kolei z Kluczborka, iż w rejonie tamtejszej stacji kolejowej przebywa mężczyzna, który nie posiada jakichkolwiek dokumentów, potwierdzających jego tożsamość - informuje śląska Straż Graniczna.
Na miejsce przyjechali funkcjonariusze Straży Granicznej, którzy przeprowadzili kontrolę legalności pobytu wobec mężczyzny. Cudzoziemiec oświadczył, że jest obywatelem Algierskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej. Nie posiadał dokumentów uprawniających go do legalnego pobytu na terytorium RP, ani dokumentów potwierdzających jego tożsamość, dlatego został zatrzymany. Później zmienił zeznanie i oświadczył, że jest jednak obywatelem Tunezji. Obecnie trwają czynności służbowe zmierzające do ustalenia jego kraju pochodzenia.