Co dalej z Gliwicką Fabryką Wagonów? Dramat 200 pracowników…

GFW bocznice eu

Redakcja

3 grudnia 2019

Zakład z dnia na dzień zaprzestał działalności, bo nieruchomości, na których się znajduje zostały zlicytowane...przez komornika. Nadzieją dla pracowników jest nowa spółka, która chce kontynuować działalność upadłej fabryki. Nie wszyscy jednak przystali na jej ofertę pracy - informują Nowiny Gliwickie.

Pracowników, którzy 8 listopada przyszli do pracy przywitał zakaz wstępu. Dzień wcześniej na teren fabryki wszedł komornik w asyście policji. Brama była zamknięta przez kilka dni, a załoga zaczęła obawiać się zwolnień. 

Nie wiemy, o co chodzi, nikt nas o niczym nie informuje, nie ma kontaktu z prezesem. Nie dostaliśmy wypłat za październik. Wcześniej pojawiły się informacje, że sytuacja przedsiębiorstwa jest trudna, przyszedł jakiś inwestor, mówił, że da nową pracę, odbyło się spotkanie z załogą, ale wszystko to było bardzo niejasne. To, co usłyszeliśmy, potem kwestionował prezes. Jesteśmy całkowicie pogubieni
pracownicy DLA „Nowin Gliwickich”

Gliwicką Fabrykę Wagonów Holding SA tworzy grupa spółek powiązanych kapitałowo i personalnie. Majątek produkcyjny należy do Zakładu Naprawy i Budowy Wagonów, spółki znajdującej się w upadłości likwidacyjnej. Pozostałe spółki korzystały z nieruchomości na zasadzie dzierżawy. Gdy hale poszły na licytację komorniczą, do drzwi zakładu zapukał komornik. 

Rozwój wypadków zakończonych zamknięciem zakładu  uruchomiło narastające zadłużenie Gliwickiej Fabryki Wagonów, między innymi wobec masy upadłości Zakładu Naprawy i Budowy Wagonów. Doprowadziło to do wypowiedzenia dzierżawy już w 2017 roku. Firma z tytułu bezumownego korzystania zalega co najmniej 1,5 mln zł. Z akt postępowania komorniczego wynika,  że posiada również długi wobec ZUS i urzędu skarbowego w związku ze zobowiązaniami pracowniczymi. W sumie nieuregulowane zaległości mogą wynosić około 3,4 mln zł
syndyk Marcin Żurakowski dla PORTALU NOWINy GLIWICKIE

We wrześniu nieruchomości przy ul. Błogosławionego Czesława wraz z terenem o powierzchni 18 hektarów za 19,5 mln zł „wylicytowała” katowicka spółka K88, powiązana z firmą deweloperską Opal.

Kierownictwo fabryki nie porozumiało się jednak z nowym nabywcą w sprawie opuszczenia nieruchomości. Ostateczny termin minął 7 listopada, majątek został więc zabezpieczony przez syndyka w asyście komornika i policji. 

Niespodziewanie pojawiła się nadzieja, że pracownicy nie zostaną bez środków do życia przed świętami. Propozycję zatrudnienia złożyła im firma zainteresowana kontynuowaniem działalności fabryki, czyli spółka Polskie Wagony. Wydzierżawiła halę od spółki K88, a pracowników zaczęła szukać wśród załogi Gliwickiej Fabryki Wagonów. Władze spółki zaproponowały im umowę-zlecenie do końca listopada, a potem obiecały etaty na dotychczasowych warunkach. 

- Na naszą ofertę przystało około 90 proc. załogi – powiedział „Nowinom Gliwickim” Grzegorz Pluczyk, prezes spółki Polskie Wagony.

Produkcja w fabryce pod nowym szyldem ruszyła ponownie 19 listopada. Pytanie na jak długo?

Poprzedni artykuł

Następny artykuł

13 o

katowice

Wspaniałe powietrze!

PM10: 6.4µg/m3 PM2.5: 5.8µg/m3