Mieszkańcy Gliwic już w niedzielę zdecydują o tym, kto zostanie nowym prezydentem ich miasta. Poprzedni, Zygmunt Frankiewicz w 2019 roku uzyskał mandat senacki. Nowego prezydenta czekać będzie sporo wyzwań.
Tym podstawowym zadaniem będzie przekonanie, że można zastąpić Zygmunta Frankiewicza.
Patrząc na założenia budżetu na 2020 rok, pracy jest sporo. Szacowane wpływy miasta mają przekroczyć 1,5 miliarda złotych, a wydatki – 1,7 miliarda. Z informacji, do których dotarły Nowiny Gliwickie wynika, że zwiększa się udział kosztów na bieżące utrzymanie miasta. Przykładem może być zaplanowany wzrost wydatków na wynagrodzenia w sektorze budżetówki – aż o 40 milionów. Wiadomo, że co trzecia złotówka pójdzie na rozwój miasta – podają Nowiny Gliwickie.
Wśród zaplanowanych wydatków jest między innymi oddanie kolejnych nowych mieszkań komunalnych, ma zostać rozbudowanych wiele ulic – jak na przykład w rejonie stacji Gliwice-Łabędy. W sumie, miasto chce w najbliższym roku wydać na odnowienie infrastruktury drogowej ponad 220 milionów złotych. W tym na nowe ulice, chodniki, czy parkingi oraz trasy rowerowe.
Dużo w swoich programach wyborczych, kandydaci rozpisują się o budowie nowego szpitala. Z danych portalu wynika jednak, że ten, jak już się pojawi, to nie wcześniej niż w 2024 roku. Wcześniej projekt budżetu musi zostać zaakceptowany przez radnych.
Obecnie, sytuacja finansowa Gliwic, jaką zostawił poprzedni prezydent nie wygląda źle. Kondycja budżetu zasługuje na najwyższe z możliwych w naszym kraju noty amerykańskiej agencji ratingowej Fitch.
Niedzielne wybory, a w konsekwencji działanie nowego prezydenta pokaże, czy jest się czego bać, czy wręcz przeciwnie – jeśli chodzi o finanse Gliwic.
Poprzedni prezydent, Zygmunt Frankiewicz był najdłużej sprawującym władzę samorządową. W sumie ponad 26 lat. Na to stanowisko, radni z Gliwic powołali go we wrześniu 1993 roku. Później w 1994 i w 1998 roku.
W mieście odbyły się także dwa referenda w sprawie jego odwołania. Frekwencja okazała się być na tyle niska, że głosowania mieszkańców były nieważne.
Jeśli chodzi o działania byłego prezydenta Gliwic w sprawie sportu – to tu, można powiedzieć, że było dobrze. Miasto od lat wspiera tego typu inicjatywy. Przykładem są finansowe transfery na konto tamtejszego Piasta. Jak napisał niegdyś Frankiewicz, gdyby nie pomoc miasta drużyna nie miałaby gdzie odbywać swoich spotkań i nie miałaby środków na działalność. Dzięki temu wsparciu Gliwice mają ekstraklasowy klub piłkarski, który dostarcza rozrywki tysiącom mieszkańców naszego miasta, inspiruje młodzież do zainteresowania sportem i promuje miasto.
Czy podobnie będzie po wyborze nowego prezydenta ? Czas pokaże.
Kandydują, przypomnijmy: Janusz Moszyński, Andrzej Gillner, Kajetan Gornig oraz Adam Neumann.